
RZESZÓW. „Pokazał mi wziernik, powiedział, że szpital kupuje najtańsze akcesoria medyczne, po czym bardzo brutalnie włożył go do pochwy i zaczął kręcić na wszystkie strony, co sprawiło mi bardzo silny ból. Reakcją lekarza był śmiech…” – taki opis traumatycznych przeżyć na oddziale ginekologicznym w Klinicznym Szpitalu Wojewódzkim nr 2 w Rzeszowie zamieściła jedna z jego pacjentek. Mało tego, złożyła też oficjalne skargi do dyrekcji szpitala, podkarpackiego NFZ, Rzecznika Praw Pacjenta.
Co na te zarzuty dyrekcja? – Skarga trafiła do nas kilka dni temu. Czekałam jednak na powrót z urlopu dyrektora naczelnego. Dziś (poniedziałek, 27 sierpnia) wrócił do pracy i na pewno dogłębnie zajmiemy się tą sprawą. Podobnie jak innymi skargami na zachowanie lekarzy, które sporadycznie do nas napływają – mówi Małgorzata Przysada, z-ca dyrektora ds. klinicznych i lecznictwa w KSW nr 2 w Rzeszowie.
Co na to NFZ? – Skarga wpłynęła do dyrektora, ale z tego co wiem zostanie przekierowana do bardziej kompetentnych instytucji jak Izba Lekarska w Rzeszowie, której członkiem jest ginekolog czy Rzecznika Praw Pacjenta – mówi Marek Jakubowicz, rzecznik prasowy POW NFZ w Rzeszowie.
Na moje pytanie w tej sprawie wysłane do RPP odpowiedź jeszcze nie przyszła.
am



3 Responses to "Czy ginekolog był brutalny i chamski?"