Lichwiarz z Rzeszowa stanie przed sądem

Straty poszkodowanych w przestępczym procederze Jarosława K. osób sięgają nawet kilkuset tys. zł. Fot. Wit Hadło
Straty poszkodowanych w przestępczym procederze Jarosława K. osób sięgają nawet kilkuset tys. zł. Fot. Wit Hadło

RZESZÓW. Stracili przez Jarosława K. dorobek życia. Dzięki determinacji poszkodowanych przez niego osób, przedsiębiorca w końcu odpowie za oszustwa.

Już wkrótce na ławie oskarżonych Sądu Okręgowego w Rzeszowie zasiądzie 53-letni Jarosław K., rzeszowski biznesmen zajmujący się m.in. zarządzaniem nieruchomościami, który został oskarżony o lichwę i oszustwa. 53-latek żerując na trudnej sytuacji finansowej poszkodowanych miał udzielać im pożyczek na niekorzystnych warunkach, a następnie – jak twierdzą pokrzywdzeni, stosując rozmaite tricki pozbawiać ich wszystkich oszczędności i nieruchomości. Choć poszkodowani w jego przestępczym procederze powoli tracili nadzieję na sprawiedliwość, bo sprawa już raz została umorzona, ostatecznie znajdzie swój finał w sądzie.

Pierwsza rozprawa została zaplanowana na piątek, 31 sierpnia – potwierdza prok. Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, która oskarżyła przedsiębiorcę.

Proces Jarosława K. miał rozpocząć się już w maju tego roku, jednak pokrzywdzone przez oskarżonego małżeństwo, którego nie stać na wynajęcie adwokata poprosiło o przyznanie im pełnomocników z urzędu. Ci z kolei musieli mieć czas na zapoznanie się z aż 34 zgromadzonymi w tej sprawie tomami akt. Dlatego termin rozpoczęcia procesu został przesunięty na sierpień.

Złożyli skargę na umorzenie
Niewiele brakowało, a proces Jarosława K. nie odbyłby się w ogóle. Początkowo postępowanie w tej sprawie prowadziła Prokura Rejonowa dla miasta Rzeszów. W lipcu 2015 r. sprawa trafiła do Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie, gdzie wobec braku dowodów winy Jarosława K., śledztwo zostało umorzone. Poszkodowani przez biznesmena nie dali jednak za wygraną i postanowili walczyć o sprawiedliwość. – Pokrzywdzeni złożyli do Sądu Okręgowego w Rzeszowie zażalenie na decyzję prokuratury o umorzeniu postępowania. Sąd wskazał na konieczność uzupełnienia materiału dowodowego i uchylił postanowienie o umorzeniu – mówiła nam prok. Ewa Romankiewicz, ówczesna rzecznik prasowa Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie. Śledczy zaapelowali wtedy również do wszystkich osób, które czują się oszukane przez Jarosława K., by zgłaszały się do prokuratury. Ostatecznie śledztwo wznowiono w listopadzie 2016 r. i zakończyło się sporządzeniem aktu oskarżenia przeciwko 53-latkowi. Jarosław K. został oskarżony o 7 przestępstw dotyczących oszustwa i lichwy na szkodę 7 osób. Szkoda dotyczy kwot od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy złotych.

Przestępczy proceder Jarosława K. miał trwać od 2007 do 2012 r. Pokrzywdzeni zgłaszali się do niego z prośbą o udzielenie im pożyczki w różnych kwotach. Mężczyzna miał pożyczać im pieniądze na wysoki procent na podstawie umowy notarialnej. Za spóźnienie ze spłatą raty miały grozić olbrzymie kary finansowe, a jak twierdzą poszkodowani, stosowane przez Jarosława K. triki i oszustwa miały uniemożliwiać im spłatę pożyczki. Mężczyzna miał też wypłacać tylko część pożyczki, ale gdy sprawa trafiała do sądu, miał przedstawiać umowy, na podstawie których uzyskiwał wyroki egzekucyjne już na całą kwotę. Grozi mu 10 lat pozbawienia wolności.

Katarzyna Szczyrek

One Response to "Lichwiarz z Rzeszowa stanie przed sądem"

Leave a Reply

Your email address will not be published.