
KOLBUSZOWA. Na razie obskurny obiekt straszy nie tylko podróżnych.
Zaniedbany budynek dworca kolejowego i otaczające go tereny nie są dziś wizytówką Kolbuszowej. Wręcz przeciwnie. To relikt PRL-u, który straszy nie tylko pasażerów. Ale to ma się zmienić. Magistrat w zasadzie już wykupił te nieruchomości od kolei, po to aby je zrewitalizować. Mają w tym pomóc pieniądze pozyskane w ramach dwóch projektów: Podkarpackiej Podmiejskiej Kolei i programu rewitalizacji miasta.
Wartość Podkarpackiej Podmiejskiej Kolei Aglomeracyjnej szacuje się na ok. 400 mln zł. Udział w tym Kolbuszowej to 4,3 mln zł. Pieniądze te mają trafić na: budowę parkingów w Widełce, powstanie stacji kolejowej w Kolbuszowej Górnej, budowę miejsc postojowych od strony ul. Ruczki i Fabrycznej, i przede wszystkim modernizację dworca.
W nowym budynku znajdą się: poczekalnia, toalety, pokój dla matki z dzieckiem, minibar, biuro podróży, biletomat. Zaplanowano też część usługową, a w niej świetlicę dla młodzieży z punktem bibliotecznym i miejscem informacji turystycznej. Na terenach wokół budynku dworca powstaną m.in. nowe perony i miejsca postojowe dla autobusów.
Innym mechanizmem, który ma pomóc w modernizacji kolei, jest program rewitalizacji miasta. Dzięki temu pomieszczenia dworca mają zostać zagospodarowane na tzw. cele administracyjne. – Chodzi o miejsce dla Miejsko-Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, Straży Miejskiej, a także organizacji pozarządowych, które prowadziłyby tam zakład aktywizacji zawodowej i realizowały działania na rzecz niepełnosprawnych – wylicza Janusz Durak, kierownik Referatu Pozyskiwania Funduszy w Urzędzie Miejskim.
Paweł Galek


