
ŻUŻEL. 2.LŻ. OK KOLEJARZ OPOLE – STAL RZESZÓW. Wyrównany skład ekipy Lecha Kędziory zapewnił jej zwycięstwo.
Jeszcze w połowie niedzielnego półfinału w Opolu wydawało się, że z powodu opadów deszczu, nie ma szans na dokończenie meczu pomiędzy miejscowym OK Kolejarzem i Stalą Rzeszów. Ostatecznie aura zlitowała się nad żużlowcami, a w chwilami ekstremalnych warunkach lepiej radzili sobie goście, którzy są już jedną nogą w finale. Rzeszowianie na pierwszy półfinałowy mecz pojechali ostatecznie bez Grega Hancocka. Pod nr 5., który pozostawał wolny w awizowanym składzie, wystąpił kapitan drużyny, Nicklas Porsing. Do potyczki z najlepszą drużyną fazy zasadniczej, osłabieni przystąpili także opolanie. W ich szeregach zabrakło Denisa Gizatullina, który we wtorek porozbijał się w Rosji, a także Brytyjczyka Richarda Lawsona (wczoraj miał mecz na Wyspach). Kierownictwo OK Kolejarza na mecz przeciwko Stali desygnowało za to wypożyczony z Falubazu Zielona Góra Madsa Hansena. 18-letni Duńczyk już na próbie toru zaliczył groźny upadek, po którym na torze pojawiła się karetka. Uraz nogi, którego się nabawił, nie był jednak na tyle groźny, by nie mógł on wystąpić w meczu.
Żółwie tempo
– Naszym celem minimum na te rozgrywki były play-offy i cel ten udało nam się zrealizować – mówił przed meczem Grzegorz Sawicki, prezes klubu z Opola. Cele Stali w są w tym sezonie zdecydowanie wyższe, jednak rzeszowscy żużlowcy już w inauguracyjnym biegu zostali sprowadzeni na ziemię, przegrywając dość niespodziewanie 2-4. Riposta przyszła bardzo szybko, bowiem rzeszowska młodzież dubletem wygrała dwukrotnie powtarzany wyścig juniorów. W ślad swoich młodszych kolegów, chwilę później poszedł Karol Baran do spółki z Edwardem Mazurem, którzy na dystansie ograli Sebastiana Ułamka i przywieźli do mety drugi tego popołudnia dublet dla Stali. Jej dobrą serię przerwał dopiero groźny upadek Nicklasa Porsinga. Duńczyk w 4. wyścigu został potrącony przez Kevina Woelberta, a nie mający dobrego dnia sędzia, dość niespodziewanie winą za całą sytuację obarczył… Michała Curzytka i wykluczył go, karząc jednocześnie żółtą kartką. Powtórka odbyła się już przy padającym deszczu, a trzeba pamiętać, że do zaliczenia meczu fazy play-off nie wystarczyłoby 8 biegów, a 12.
Zrzucali gogle
Gospodarze robili jednak wszystko, by ten mecz trwał jak najdłużej. Dopiero gdy pogoda zepsuła się na dobre, sędziemu zawodów zaczęło się spieszyć i zafundował on obu drużyno ekspresowe tempo dalszej części zawodów. Deszczowa aura nie przeszkodziła Stali w powrocie na zwycięską ścieżkę i marszu po zwycięstwo. W ekipie gospodarzy jedynie Kevin Woelbert znajdował sposób na pokonanie rzeszowian. Z czasem w sukurs przyszła mu para Hansen – Łęgowik, która w ekstremalnie trudnych już warunkach ograła gości 4-2, zmniejszając straty do 6 punktów (18-24). Po chwilowej przerwie, spowodowanej coraz to większą ulewą, mecz został wznowiony. Wszystkim zależało bowiem na objechaniu wymaganych regulaminem 12 biegów, co ostatecznie się udało. O tym jednak, z jak trudnymi warunkami musieli się wczoraj zmagać żużlowcy, świadczy chociażby fakt, że ci, którzy zamykali stawkę poszczególnych biegów, by cokolwiek widzieć, zrzucali gogle. Gospodarze robili wszystko, by skutecznie niwelować przewagę przyjezdnych, posyłając w bój m.in. podwójną rezerwę taktyczną. Udało im się jednak zmniejszyć straty tylko do 4 „oczek” (31-35). Goście jednak już w pierwszym z biegów nominowanych zapewnili sobie końcowe zwycięstwo, co w praktyce oznacza ich niemal pewny awans do finału. Wczorajszy mecz zakończył się potwornym karambolem, w którym uczestniczył Kevin Woelbert i Edward Mazur. Niemiec opuścił tor na noszach, a rzeszowianin na szczęście wstał o własnych siłach i wystąpił w zakończonej remisem 3-3 powtórce.
OK KOLEJARZ Opole – STAL Rzeszów 41-49
OK KOLEJARZ: 9. H. Łęgowik 7 (3,1,0,3,0), 10. M. Hansen 13 (1,3,2,3,1,3), 11. S. Ułamek 1 (1,0,-,0), 12. O. Polis 4 (t,1,-,1,2), 13. K. Woelbert 13 (3,3,3,1,3,w), 14. M. Kościelski 1 (w,0,0,1), 15. A. Woźniak 2 (1,1,d)
STAL: 1. N. Morris 11+1 (2,3,2,2*,2), 2. L. Becker 3+1 (0,2*,1,0), 3. E. Mazur 9+2 (2*,1*,3,2,1), 4. K. Baran 11 (3,2,1,2,3), 5. N. Porsing 6 (2,2,2,d,-), 6. A. Potoniec 7 (3,d,3,1), 7. M. Curzytek 2+1 (2*,w,0).
NC: 61,32 s – Nick Morris (5. bieg). Sędziował Grzegorz Sokołowski (Ostrów Wlkp.). Widzów 3 tys. Rewanż: 9 września (godz. 18) w Rzeszowie.
mj


