
RZESZÓW. Przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Dec, liczy na to, że Wojewoda Podkarpacka zweryfikuje, czy Tadeusz Ferenc miał prawo sam obniżyć sobie wynagrodzenie.
Przepychanki pomiędzy Radą Miasta a ratuszem w sprawie obniżenia pensji Tadeusza Ferenca nadal trwają. Kilka dni temu przewodniczący Andrzej Dec oznajmił że Urząd Miasta Rzeszowa wypłacając prezydentowi niższe wynagrodzenie naruszył prawo. Teraz oczekuje on w tej sprawie interwencji ze strony Wojewody Podkarpackiej.
Niespełna dwa miesiące temu prezydent Tadeusz Ferenc oznajmił, że od 1 lipca obniża sobie wynagrodzenie z 12 525 zł brutto do 10 940 zł brutto. Decyzja ta była podyktowana przyjętym w maju przez rząd Prawa i Sprawiedliwości rozporządzeniem dotyczącym obniżki pensji dla samorządowców. W związku z nim wójtowie, burmistrzowie i prezydenci od lipca 2018 r. zarabiają o 20 proc. mniej.
W związku z tym Ferenc postanowił obniżyć sobie wynagrodzenie, mimo że jeszcze w czerwcu radni miejscy nie zgodzili się na zmniejszenie jego zarobków. – Prezydenta upokorzono, a samo rozporządzenie chyba napisano na kolanie – grzmiał wówczas włodarz miasta.
Następnie głos w sprawie zabrał także przewodniczący Rady Miasta, Andrzej Dec, zaskakująco oświadczając, że pensja Ferenca jednak nie ulegnie zmianie. W jego opinii to nie odgórna ustawa rządu, a indywidualna decyzja samorządu może regulować wysokość gaży prezydenta. – Zgodnie z ustawą o pracownikach samorządowych, fizycznie angaż prezydenta podpisuje przewodniczący rady, a ja, nie mając takiego upoważnienia w postaci uchwały rady, nie zamierzam angażu z obniżonym wynagrodzeniem podpisywać – wyjaśniał Dec.
Zainterweniuje wojewoda?
Gdy wydawało się, że w sprawie postawiono już kropkę, głos ponownie zabrał przewodniczący Dec, który z Urzędu Miasta otrzymał pismo dotyczące wypłacenia prezydentowi niższego wynagrodzenia. – Ponieważ w Rzeszowie ciągle obowiązuje uchwała rady ustalająca to wynagrodzenie na niezmienionej wysokości, to jest jasne, że urząd naszego miasta, wypłacając pensję niższą, naruszył prawo – tłumaczy. – Dlatego złożyłem do Wojewody Podkarpackiej doniesienie, domagając się w ramach nadzoru interwencji, która by to naruszenie usunęła – dodaje. Sytuacja jest więc dziś mocno zagmatwana. A co na to wszystko miasto? – Osoby kompetentne zadecydują czy ważniejsze w tej kwestii jest rozporządzenie rządu czy decyzja Rady Miasta – słyszymy w ratuszu. Sprawa powinna więc wyjaśnić się w najbliższych tygodniach.
Kamil Lech



4 Responses to "Wciąż trwa spór o pensję prezydenta"