Co dalej z krytym lodowiskiem w Rzeszowie?

Na terenie między ulicami Zieloną i Graniczną ma powstać kryte lodowisko. Fot. Urząd Miasta Rzeszowa
Na terenie między ulicami Zieloną i Graniczną ma powstać kryte lodowisko. Fot. Urząd Miasta Rzeszowa

RZESZÓW. Mieszkańcy os. Drabinianka nie chcą u siebie budowy nowoczesnej ślizgawki, lecz, zdaniem miasta, tereny pod inwestycje przy ul. Zielonej są najlepszą lokalizacją.

Temat budowy krytego lodowiska w Rzeszowie pojawia się w dyskusji od kilku miesięcy. Na tę chwilę jedyna lokalizacja pod inwestycję – która brana jest przez ratusz pod uwagę – to działki przy ul. Zielonej na os. Drabinianka. Dla tych terenów gotowa jest już dokumentacja obiektu. Ostatnio pojawiło się jednak nowe-stare rozwiązanie, czyli plac przy al. Witosa.

– W Rzeszowie wciąż nie ma dużego lodowiska z prawdziwego zdarzenia – grzmią od miesięcy mieszkańcy miasta. Brak infrastruktury rekreacyjnej to spory problem, szczególnie w okresie zimowym. Stąd jeszcze w ubiegłym roku zadecydowano, że kryta ślizgawka zostanie wybudowana między ulicami: Zieloną i Graniczną na os. Drabinianka. Decyzja ta była pokłosiem problemów ze stworzeniem obiektu Res-Vita, na powierzchni którego miałoby powstać lodowisko. Ostatecznie centrum handlowe nie zostało wybudowane, stąd miasto wystąpiło do sądu o nakazanie zwrotu przekazanych wcześniej działek.

W tym momencie architekci opracowują więc projekt zaaranżowania nowego lodowiska na os. Drabinianka. Jego powierzchnia użytkowa ma wynieść ok. 4 tys. mkw. – Plany zakładają, że przy ślizgawce powstaną m.in. trybuny, zaplecze sanitarne, obiekty szatniowe, kawiarnia, a pod budynkiem znajdzie się też parking podziemny – wyjaśnia Agnieszka Siwak-Krzywonos z biura prasowego Urzędu Miasta Rzeszowa. Wybudowana zostanie także tafla lodu przeznaczona pod pełnowymiarowe boisko do hokeja. Jak informuje ratusz, wymagana dokumentacja w tej sprawie ma powstać do marca przyszłego roku.

Co dalej z krytym lodowiskiem w Rzeszowie

Al. Witosa alternatywą?
Nie wszyscy są jednak zadowoleni z wyboru placu przy ulicach Zielonej i Granicznej. Część radnych jako tereny atrakcyjniejsze pod inwestycje wskazuje np. al. Witosa, która, ich zdaniem, po pierwsze jest lepiej skomunikowana, a po drugie liczy większą przestrzeń. – Stara lokalizacja jest lepszym rozwiązaniem niż proponowane obecnie tereny – mówi Marcin Deręgowski, rzeszowski radny z PO. – Przecież na Drabiniance mówimy o placu wewnątrz już zatłoczonego osiedla z ograniczoną przepustowością dróg. Teren ten już od dłuższego czasu miał być zagospodarowany pod rekreacje i placówkę kultury – dodaje. Podobne stanowisko w trakcie sierpniowej sesji Rady Miasta zaprezentowała m.in. radna Jolanta Kaźmierczak (PO).

Co na to wszystko miasto? – Na dziś zmiana terenów nie jest przez nas brana pod uwagę, gdyż projekt przygotowywany jest pod konkretną lokalizację – tłumaczy Siwak-Krzywonos. Nieco inne zdanie na ten temat ma część mieszkańców os. Drabinianka, która inwestycji u siebie zwyczajnie nie chce. – Na naszym osiedlu nie ma miejsca na olbrzymie lodowisko – informują rzeszowianie. Trudno więc dziś przewidzieć, w którym miejscu ostatecznie obiekt powstanie.

Kamil Lech

23 Responses to "Co dalej z krytym lodowiskiem w Rzeszowie?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.