Czy Mielec czeka Krono-rewolucja?

Za każdym razem protesty przeciwko działalności firmy Kronospan zgromadzały tysiące mielczan. Czy ten oddolny ruch zmieni się w siłę polityczną? Fot. Paweł Galek
Za każdym razem protesty przeciwko działalności firmy Kronospan zgromadzały tysiące mielczan. Czy ten oddolny ruch zmieni się w siłę polityczną? Fot. Paweł Galek

MIELEC. Gdyby ludzie walczący o czyste powietrze zjednoczyli się podczas wyborów, mogliby znieść obecną władzę z powierzchni ziemi.

Społeczność zgromadzona wokół sprzeciwu wobec działalności Kronospanu w Mielcu jest gigantyczna. Świadczą o tym nie tylko wielotysięczne manifestacje, o których mówiła cała Polska, ale również aktywność w Internecie, gdzie tylko jedna z grup liczy blisko 20 tys. użytkowników. Gdyby ta armia ludzi wystawiła swych kandydatów w wyborach i zagłosowałaby na nich, mogłaby rozbić w pył dotychczasowy układ władzy.

Sugestie wskazujące, że protest przeciwko Kronospanowi może przerodzić się w ruch polityczny, padają od miesięcy. Grzegorz Pawlik, jeden z uczestników wielotysięcznych manifestacji, które dwukrotnie w tym roku przetoczyły się przez Mielec, jest innego zdania.

Jest kandydat na prezydenta
– Ja odniosłem wrażenie, że organizatorzy chcieli zrobić coś dobrego, a jednocześnie pozostać jak najmniej widoczni – komentował pierwszy, marcowy protest, który zgromadził blisko 20 tys. ludzi. – Występ kogokolwiek związanego z polityką był surowo zabroniony. Pewnie dlatego poprosili mnie o zabranie głosu, bo wiedzieli, że nie będę startował w jesiennych wyborach. Nie chodziło więc nam o promowanie kogokolwiek, ale o to, by firma ta przestała nas truć. Mielczanie przyszli, bo chcą oddychać czystym powietrzem – dodał.

Minęło kilka miesięcy i kampania wyborcza nabrała tempa. Wiadomo, że kandydatem na prezydenta z ramienia Ruchu Kukiz’15 będzie Grzegorz Ziomek, jeden z organizatorów protestów przeciwko działalności Kronospanu. Bardzo możliwe, że na listach kandydatów na radnych miejskich i powiatowych znajdą się osoby kojarzone z walką o czyste powietrze.

„Nie mamy ambicji politycznych”
Nie będzie tam natomiast liderów stowarzyszenia Specjalna Strefa Ekonomiczna: Mikołaja Skrzypca, Piotra Tabora i Szymona Kusia. Przynajmniej takie padły deklaracje z ust tego pierwszego: – Jakiekolwiek działania podejmowane przez nasze stowarzyszenie od samego początku, czyli od 2012 r., są apolityczne. Żaden z nas nie ma żadnych ambicji, aby startować w tych wyborach, piastować jakieś funkcje, ewentualnie na niwie działalności ekologicznej tworzyć jakieś kariery. To nigdy nie było naszym celem – przekonuje Skrzypiec.

Tymczasem zdaniem obserwatorów lokalnego życia publicznego, gdyby ludzie zgromadzeni wokół protestu przeciwko Kronopanowi połączyli siły, mogliby znieść obecną władzę z powierzchni ziemi: – Jako niezależni od układów, niesterowalni politycznie lub finansowo, mogliby wiele namieszać zasiedziałemu od dekad establishmentowi – przekonuje Andrzej Talarek, znany mielecki bloger. – Taka grupa, nad którą nie ma kontroli, mająca taką moc społeczną, jest jednak nie na rękę każdej po kolei sile politycznej lokalnego samorządu.

Paweł Galek

2 Responses to "Czy Mielec czeka Krono-rewolucja?"

Leave a Reply

Your email address will not be published.