
JASŁO. Czy sytuacja unormuje się i z miasta wywiezione zostaną góry opadów komunalnych?
Jeszcze 20 ton śmieci zalega u mieszkańców Jasła. Od końca lipca w tym mieście władze samorządowe mają problem z wywiezieniem odpadów na jakiekolwiek wysypisko. Przez ostatnie półtora miesiąca 170 ton śmieci panoszyło się w punkcie przeładunkowym w Krośnie i przy domach oraz blokach. Obawiano się zagrożenia epidemiologicznego.
W czwartek w Jaśle było jeszcze od 50 do 55 ton niewywiezionych odpadów, które składowano w miejskim punkcie przeładunkowym. Przy domach i blokach w piątek pozostało 20 ton. Zostały tam, bo nie było ich gdzie wywieźć. Instalacje przyjmowania śmieci nie miały bowiem zezwolenia na przyjmowanie tych wszystkich odpadów. Mimo że według Wojewódzkiego Planu Gospodarki Opadami, z Krosna śmieci miały trafiać do Paszczyny, Przemyśla, Krosna i Rzeszowa, to w tych miejscach śmieci nie mogły być przyjmowane w sposób ciągły. Z tego powodu odpady zmieszane pozostawały u mieszkańców miasta, a część z nich wywieziono do punktu przeładunkowego na terenie Jasła. Jednak w tym ostatnim miejscu nie powinny być przetrzymywane za długo. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska zamierzał nawet za to nałożyć karę władzom miasta.
– Uchwała Sejmiku o zastępczych instalacjach przyjmujących śmieci m.in. z Jasła przyjęta została 4 września, a dopiero w czwartek, 13 września, weszła w życie. Z tego powodu nie można było wozić odpadów do tych wyznaczonych miejsc. Zasypani byliśmy więc odpadami – mówi Łukasz Nigborowicz, inspektor ds. gospodarki odpadami w UM w Jaśle. – Teraz będziemy je mogli też transportować do Kozodrzy k. Ropczyc. Tylko dlaczego tak późno? Musieliśmy od lipca męczyć się z problem w odbieraniu odpadów.
Inspektor Nigborowicz zdradził nam też, że do Urzędu Miasta w Jaśle przyszło pismo, w którym poinformowano o awarii budowanej regionalnej spalarni w Rzeszowie, która również ma przyjmować śmieci od krośnian. Awaria zaczęła się 11 września i potrwa do 18 września. Na stałe ta spalarnia ma funkcjonować od końca września, choć zapewniano, że będzie gotowa od 1 lipca. Włoskie konsorcjum nie wywiązało się z terminu, ale już od początku września, jeszcze przed oficjalnym otwarciem miało przyjmować odpady z Podkarpacia. Niestety, tak się nie stało. Dlatego też odpady zasypały Jasło.
Miasto Jasło od końca lipca znalazło się w trudnej sytuacji. Odpady komunalne panoszyły się po mieście i choć władze chciały jakoś rozwiązać ten problem, to były bezsilne. Nie mogły przetransportować ich w dowolne miejsce, na wysypisko, bo weszłyby w konflikt z Wojewódzkim Planem Gospodarki Odpadami nadzorowanym przez marszałka województwa. Czy w najbliższych dniach uda się oczyścić miasto z pozostałych śmieci?
Mariusz Andres



One Response to "Jasło utonęło w śmieciach"