
RZESZÓW. Sprawa Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A. wróciła na wokandę II instancji.
W ubiegłym tygodniu w Sądzie Apelacyjnym w Rzeszowie rozpoczęło się postępowanie odwoławcze w procesie znanego rzeszowskiego biznesmena Ryszarda Podkulskiego i jego zięcia Marcina B., którzy zostali skazani na kolejno 3 lata oraz 2,5 roku za wyprowadzenie majątku Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A. Sąd Najwyższy wskutek kasacji uchylił ten wyrok i sprawa wróciła na powrót do apelacji. – Sąd Apelacyjny chce dołożyć najwyższej staranności jeżeli chodzi o postępowanie dowodowe i później ocenę tego materiału dowodowego po to, aby ta sprawa ostatecznie się już jak najszybciej zakończyła – zapewnił sędzia Marek Klimczak z Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie, przewodniczący składu orzekającego.
Przypomnijmy. Sąd Okręgowy w Rzeszowie uznał Ryszarda Podkulskiego, jego zięcia Marcina B. i syna Sebastiana P. oraz Bogdana. K. za winnych wyprowadzenia kwoty ponad 14 mln zł z Rzeszowskich Zakładów Graficznych S.A. Ryszard Podkulski został skazany na 3 lata pozbawienia wolności, a Marcin B. na 2,5 roku. Sebastian P. i Bogdan K. usłyszeli wyroki 1,5 roku więzienia w zawieszeniu na cztery lata. Od tego wyroku złożona została apelacja. W maju br. Sąd Apelacyjny utrzymał ten wyrok w mocy. Obrońcy Ryszarda Podkulskiego i Marcina B. złożyli kasację, która zastała uznana 4 kwietnia. Decyzją Sądu Najwyższego sprawa wróciła do ponownego rozpoznania przez Sąd Apelacyjny w Rzeszowie.
Sędzia Sprawozdawca SN podkreśliła, że wyrok nie oznacza, że Sąd Najwyższy podziela argumenty obrony – ten nie wdawał się w ustalenia faktyczne czy merytoryczne kwestie dotyczące sprawy. W trakcie postępowania apelacyjnego obrońcy oskarżonych przedstawiali prywatne opinie i szereg różnych dokumentów. Sąd Najwyższy uznał, że Sąd Apelacyjny nie odniósł się do wszystkich tych dowodów, opinii i zarzutów, które przedstawiali obrońcy. Inaczej mówiąc: w opinii Sądu Najwyższego uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego było za krótkie.
Wnioski zostaną rozpoznane na niejawnym posiedzeniu
Na czwartkowym posiedzeniu (13 września) sąd miał podjąć decyzję odnośnie do uwzględnienia bądź nieuwzględnienia wniosków obrońców Ryszarda Podkulskiego i Marcina B. Kwestionują oni bowiem wyliczenia biegłych sądowych, które dotyczą szkody w majątku RZG S.A. – Wszystkie wnioski dowodowe, które dotyczyły w takim czy innym zakresie uzupełnienia postępowania dowodowego poprzez dopuszczenie dowodu czy to z instytutu naukowego czy z opinii zespołu biegłych czy jakiejś innej jednostki specjalistycznej zostaną rozpoznane łącznie na posiedzeniu niejawnym – oznajmił sędzia Klimczak odraczając rozprawę.
– Posiedzenie Sądu Apelacyjnego w Rzeszowie daje nadzieję, że wreszcie zostaną rzetelnie przeanalizowane argumenty obrony. Przypomnę, że sąd I instancji dopuścił wyłącznie część dowodów w tej sprawie. W II instancji sąd wprawdzie przyjął dowody, ale nie odniósł się do nich w swoim uzasadnieniu. Na niewłaściwy sposób potraktowania dowodów w tej sprawie zwrócił uwagę nawet przedstawiciel Prokuratury Krajowej (reprezentujący oskarżyciela), podczas posiedzenia Sądu Najwyższego – komentuje Ryszard Podkulski. – Sądzę, że celowe byłoby powołanie biegłego czy zasięgnięcie wiedzy w odpowiedniej instytucji, która porówna opinie biegłych sądowych i ekspertyzy fachowców dostarczone przez obronę. Ale o tym zadecyduje sąd.
O swojej decyzji SA poinformuje strony postępowania. Kolejny termin rozprawy nie został jeszcze wyznaczony.
Katarzyna Szczyrek



11 Responses to "Ruszyła apelacja Ryszarda Podkulskiego"