
RZESZÓW. Już od kilku tygodni przy ul. Kolejowej kierowców straszy dziura w jezdni. Muszą uważne tamtędy jeździć, żeby nie uszkodzić zawieszenia. W mieście nie ma nikogo, kto poczuwałby się do załatania tej dziury.
Kierowcy jadący z alei Piłsudskiego i zbaczający na ulicę Kolejową przejeżdżają przez dziurę w pasie jezdni. Tak dzieje się, odkąd w tym miejscu wykonano prace drogowe. Po robotnikach pozostała dziura, którą prowizorycznie przysypano kamieniami. To rozwiązanie jednak nie sprawdza się, bo kamienie po przejeździe aut rozpryskują się na asfalt.
W ratuszu urzędnicy informują, że to nie ich sprawa i dziura należy do Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Jednak MPWiK temu zaprzecza i nie przyznaje się do „zarzadzania” jezdnią, na której jest ten ubytek w asfalcie. Wciąż więc nie ma odpowiedzialnego za ten stan rzeczy, a kierowcy wpadają w dziurę i niszczą zawieszenia swoich samochodów.
Kierowcy mają dość tej sytuacji. Domagają się szybkiego załatania dziury, bo kamienie nie są wyjściem z tej trudnej sytuacji. Czy wreszcie znajdzie się ktoś odpowiedzialny, kto naprawi nawierzchnię?
and



6 Responses to "Nikt nie chce załatać dziury w jezdni"