Nadużył swojej władzy czy nie?

Marek Kamiński, lider powiatowych struktur PiS, zapowiada, że będzie starał się o kasację wyroku wydanego przez sąd odwoławczy. Fot. Paweł Galek
Marek Kamiński, lider powiatowych struktur PiS, zapowiada, że będzie starał się o kasację wyroku wydanego przez sąd odwoławczy. Fot. Paweł Galek

TARNOBRZEG, MIELEC. Lider powiatowych struktur PiS przegrał sprawę w sądzie z radnym opozycji.

Przed Sądem Okręgowym w Tarnobrzegu zakończył się proces w sprawie Marka Kamińskiego, wiceprzewodniczącego Rady Powiatu Mieleckiego i szefa tamtejszych struktur PiS. Sprawa dotyczy jego „wizyty” na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Mielcu, gdzie powołując się na swoją pozycję, miał wymusić przewiezienie go karetką do Rzeszowa. Jego zachowanie świadkowie mieli określić jako: buta i arogancja.

O całej sprawie na forum Rady Powiatu opowiedział Józef Smaczny. W odpowiedzi Marek Kamiński pokazał pismo z Narodowego Funduszu Zdrowia, które wskazuje na to, że przewiezienie go karetką z Mielca do Rzeszowa należało mu się, bo było zgodne z prawem.

– Pan radny Smaczny oskarżył mnie o nadużycie władzy oraz wykorzystanie pozycji podczas mojej wizyty na SOR. Zrobił to, mimo że sam nie był uczestnikiem tych wydarzeń, a wiedzę czerpał, jak sam podkreślał, od „swoich informatorów” Z uwagi na to, że są to bardzo poważne zarzuty, skierowałem sprawę na drogę sądową, składając zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa w komendzie policji – zaznaczył Marek Kamiński.

Jak zapowiedział, tak zrobił. Sprawa trafiła na wokandę Wydziału Karnego Sądu Rejonowego w Mielcu. Zapadł tam wyrok, na mocy którego Smaczny miał publicznie przeprosić Kamińskiego i zapłacić mu 3 tys. zł odszkodowania. Teraz Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu zmienił to orzeczenie w ten sposób, że uniewinnił Smacznego od zarzucanego czynu, stwierdzając, że „jego zapytanie na sesji Rady Powiatu mieściło się w granicach jego obowiązków, jako reprezentanta grupy wyborców i nie stanowiło pomówienia”.

Jak mówi Józef Smaczny, wyrok jest prawomocny, a więc nie ma od niego odwołania. Tymczasem Marek Kamiński zapowiada kasację. – Przyjmuję ten wyrok do wiadomości, nie zamierzam z tym dyskutować – komentuje. – Jak to się zakończy ta sprawa, czas pokaże. Będę dążył do zweryfikowania tego wyroku i starał się o jego kasację. Tylko tyle na ten temat mogę powiedzieć, bo nie otrzymałem jeszcze pisemnego uzasadnienia tej decyzji sądu.

Leave a Reply

Your email address will not be published.