
PRZEMYŚL. Przemyskie stowarzyszenie MOST ma pomysł na turystykę w Przemyślu. Chce postawić na krajobrazy i trasy Pogórza Przemyskiego, walory fortyfikacji twierdzy Przemyśl i Linii Mołotowa oraz dziedzictwo historyczne i architektoniczne Przemyśla i mniejszych miejscowości ziemi przemyskiej. Nowatorskie i na czasie spojrzenie MOST-owiczów na plan rozwoju turystycznego miasta na pewno warte jest zauważenia.
Stowarzyszenie wcześniej zaangażowane było w obronę przed wyburzeniem zabytkowego mostu kolejowego na Sanie, ale jego nazwa MOST pochodzi od słów: miasto, obywatele, sztuka i tlen. Chcą by Przemyśl oddychał pełną piersią, był miastem przyjaznym dla swoich obywateli i gości i stawiał na to, co jest jego największym potencjałem, czyli na zabytki, piękne miejsca i sztukę. Teraz MOST-owicze przestawili swój pomysł na to, jak z Przemyśla uczynić miasto naprawdę turystyczne. – Choć koncepcja jest wynikiem rozmów i konsultacji wielu osób, głównym jej autorem jest Krystian Rachwał, członek kilku stowarzyszeń działających na rzecz przemyskich zabytków z okresu I i II wojny światowej – wyjaśnił podczas konferencji w plenerze prezes MOST-u, Błażej Wilk. – Nowatorskie w naszej propozycji jest uczynienie z Przemyśla makroregionalnego ośrodka turystyki outdoorowej, która dynamicznie rozwija się w Polsce i za granicami kraju przekonywał. Projekt zakłada przekształcenie Zniesienia, wzgórza dominującego nad Przemyślem, w miejsce z którego rozchodzić się będą po całym Pogórzu Przemyskim trasy rowerowe, a także trasy turystyki pieszej i turystyki konnej. A jest tych tras, według mapy przedstawionej na konferencji ponad 1300 kilometrów.
Zdaniem MOSTO-owiczów zrealizowanie ich pomysłu jest nie tylko łatwe, ale i tanie.- Koszty tak naprawdę sprowadzą się do oznakowania szlaków, stworzenia odpowiedniej aplikacji mobilnej i kilku milionów złotych potrzebnych na zorganizowanie stanicy rowerowej i dokończeniu budowy pawilonu na stoku, który miałby być głównym punktem do obsługi turystów. Koncepcja jest banalnie prosta – zauważył B. Wilk. – Takie ośrodki turystyki outdoorowej kwitną w zachodniej Europie, a ich koncepcja nie jest niczym odkrywczym, lecz tylko przeniesieniem na przemyski grunt sprawdzonych rozwiązań – dodał prezes MOST-u.
emka


