
MIELEC. Nie będzie apelu Rady Powiatu do rządu w sprawie PZL. Starosta, będący również politykiem PiS, uważa to nie pomoże, a wręcz przeciwnie.
Mijają właśnie dwa lata, kiedy (ówczesny) minister obrony narodowej, Antoni Macierewicz, wizytując Polskie Zakłady Lotnicze w Mielcu, obiecał, że w ciągu trzech lat zamówi 21 śmigłowców Black Hawk. Do tej pory nie zakupiono żadnej maszyny. Rada Powiatu planowała wystosować apel w tej sprawie do rządu. Ale tego nie zrobi. Powód? Starosta, a zarazem polityk PiS, Zbigniewa Tymuła uważa to nie pomoże.
Po przejęciu władzy w Polsce przez PiS wydawało się, że na zamówieniach dla armii korzystać będą firmy funkcjonujące na terenie Polski. Świadczyły o tym liczne obietnice składane przez najwyższych rangą polityków, m.in. podczas wizyt w PZL w Mielcu.
Czy minister może rzucać słowa na wiatr?
Np. Antoni Macierewicz, szef MON, zapewnił, że w 2017 r. rząd kupi dwie maszyny z Mielca, w tym – osiem, a w następnych latach – kolejne. Żadna z tych obietnic nie została spełniona. Mało tego, ostatnio w mediach pojawiają się informacje, że rozważany jest zakup dla polskich sił morskich śmigłowców z… Anglii. – Czy osoba publiczna w randze ministra, może sobie o tak rzucać słowa na wiatr?-– irytuje się radny powiatowy, Marek Paprocki.

Rada Powiatu miała wystosować apel w tej sprawie do rządu premiera Mateusza Morawieckiego. Nie z tego jednak nie będzie. – Jestem po rozmowach z najwyższymi władzami – oświadcza starosta Zbigniew Tymuła (PiS). – Jeśli wychodzimy z jakimś apelem, to najpierw uzgodnijmy to z podmiotem, który on dotyczy. Polskie Zakłady Lotnicze to firma amerykańska, w której obowiązują określone procedury. Oni nie życzą sobie, żebyśmy my dziś jako samorząd występowali w ich sprawie z jakimiś apelami – zaznacza Tymuła.
Punkt widzenia jest względny?
– Pan starosta nie pamięta, kiedy za rządów PO/PSL przemawiał na Placu AK w sprawie PZL. Nie przeszkadzało mu też, że jako Rada Powiatu wystosowaliśmy wtedy apel do rządu w tej sprawie. Ale wtedy nie rządziła jego partia, tak jak dziś – ironizował Paprocki.
– Rzeczywiście były takie wystąpienia i apele, ale akurat tak się składa, że odbywało się to na prośbę zakładów – ripostował starosta. – PZL mają się dobrze. Policja zakupiła od nich dwa śmigłowce. Nie uprawiajmy więc polityki na koniec kadencji tego samorządu.
Paweł Galek



3 Responses to "Kłótnia o obietnice Macierewicza"