RZESZÓW. Kierowcy od lat narzekają na zakorkowaną ul. Krakowską, Lwowską czy Marszałkowską

Problem korków na rzeszowskich drogach nie jest niczym nowym. Największe zatory powstają w godzinach szczytu przy najbardziej zatłoczonych ulicach. Władze miasta mają na nie pomysł, dlatego wczoraj zapowiedziały budowę trzech dwupoziomowych skrzyżowań u zbiegu ul. Krakowskiej i Witosa, Lwowskiej i Armii Krajowej oraz Cieplińskiego i Piłsudskiego. Pytanie, czy to marzenie ratusza czy realny scenariusz?
Trzy duże inwestycje komunikacyjne w Rzeszowie mogłyby być realną odpowiedzią na potrzeby mieszkańców miasta. Nie jest tajemnicą, że stolica regionu od lat zmaga się z korkami. Najczęściej tworzą się one przy drogach wlotowych do miasta takich jak ul. Lwowska, Marszałkowska czy Krakowska. Dwupoziomowe skrzyżowania mogłyby ten problem zniwelować. – To kluczowe inwestycje, które pomogą rozładować rosnący ruch w mieście – mówi Konrad Fijołek, radny Rozwoju Rzeszowa. – Prezydent Ferenc podjął decyzję, że trzeba piąć się w górę i postawić na skrzyżowania bezkolizyjne – dodaje.
Miasto chce wybudować nowoczesny wiadukt drogowy w okolicach Hotelu Rzeszów. Podobna infrastruktura ma znaleźć się nad skrzyżowaniem ul. Krakowskiej z Witosa. – Bezwzględnie stawiamy na rozwój komunikacyjny, ponieważ mieszkańców i samochodów ciągle przybywa – tłumaczy Tadeusz Ferenc. Co więcej, na skrzyżowaniu u zbiegu ul. Lwowskiej i Alei Armii Krajowej powstanie dodatkowy poziom jezdni, a łącznik pomiędzy ul. Lubelską z Warszawską w kierunku ul. Krakowskiej zostanie puszczony wiaduktem. – Na przełomie tego i przyszłego roku opracujemy dokumentacje w sprawie trzech skrzyżowań, a same prace chcielibyśmy zakończyć pod koniec przyszłej kadencji Rady Miasta – informuje Konrad Fijołek.
Kamil Lech



8 Responses to "Ratusz ma pomysł na trzy dwupoziomowe skrzyżowania"