Odcięli sznur w ostatniej chwili

Piotr Sawa, komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzegu, przyznaje, że pierwszy raz w jego pracy zawodowej doszło do sytuacji, w której udało się udaremnić próbę samobójczą w ostatniej chwili odcinając sznur na szyi desperata, który chciał odebrać sobie życie. Fot. Małgorzata Rokoszewska

TARNOBRZEG. 46-latek chciał odebrać sobie życie tuż przed blokiem wielorodzinnym. Strażnicy miejscy wyrwali go śmierci w ostatniej chwili.

Gdy był już w stanie mówić, powiedział, że znajduje się obecnie w trudnej sytuacji życiowej. Wcześniej, w samo południe, założył sobie na szyję sznur i powiesił się na drzewie w środku osiedla mieszkaniowego w centrum Tarnobrzega. W ostatniej chwili z pomocą przyszli mu strażnicy miejscy.

Dramatyczne sceny na ulicy Dąbrowskiej w Tarnobrzegu rozegrały się w południe 29 października. 

– Dyżurny Straży Miejskiej w Tarnobrzegu otrzymał informację od jednej z mieszkanek ulicy Dąbrowskiej, że pod jej blokiem chodzi mężczyzna z pętlą ze sznura na szyi. Kobieta zainterweniowała, bo jej zdaniem, mężczyzna zachowywał się tak, jakby chciał targnąć się na swoje życie – informuje Piotr Sawa, komendant Straży Miejskiej w Tarnobrzega.

We wskazane miejsce został wysłany patrol. Gdy strażnicy przybyli na ulicę Marii Dąbrowskiej, zastali makabryczny widok. Mężczyzna w średnim wieku, wisiał już na gałęzi drzewa, a na jego szyi była już zaciśnięta pętla ze sznura.

Strażnicy natychmiast wybiegli z samochodu i przystąpili do ratowania desperata.

– Jeden z nich podtrzymywał wisielca za nogi, a drugi odwiązywał pętlę od gałęzi. Po odwiązaniu i ściągnięciu mężczyzny z gałęzi, zaciśnięta na szyi pętla została przecięta za pomocą nożyczek chirurgicznych z apteczki pierwszej pomocy – relacjonuje dramatyczne wydarzenia komendant Sawa.

Strażnicy rozpoczęli rozmowę z mężczyzną. Z tego, co odnotowano w notatce służbowej był on bardzo rozchwiany emocjonalnie, nie chciał podać swoich danych, powiedział też, że ma „trudny okres w swoim życiu” i dlatego zdecydował się na tę próbę samobójczą.

– Dzięki rozmowie z funkcjonariuszami Straży Miejskiej mężczyzna uspokoił się. Strażnicy wezwali także karetkę pogotowia, by ta przewiozła go do szpitala – mówi komendant. – W takich sytuacjach nie wiemy bowiem, czy usiłowanie odebrania sobie życia jest spowodowane jakimiś zaburzeniami psychicznymi, czy silnym wzburzeniem emocjonalnym.

Po sprawdzeniu danych osobowych desperata okazało się, że jest on mieszkańcem Tarnobrzega, a dokładniej osiedla Serbinów, czyli tego właśnie, na którym chciał odebrać sobie życie. Mężczyzna ma 46 lat.

– Wiele razy byłem świadkiem interwencji, które dotyczyły osób odbierających sobie życie. Zazwyczaj byliśmy wzywani już wtedy, gdy rodzina odkrywała zwłoki samobójcy. Taka historia jak ta, zdarzyła się w mojej pracy zawodowej pierwszy raz, a w Straży Miejskiej pracuję już 20 lat – mówi komendant Sawa.

Małgorzata Rokoszewska

One Response to "Odcięli sznur w ostatniej chwili"

Leave a Reply

Your email address will not be published.