Sukcesy pod okiem mistrzyni (ZDJĘCIA)

Fot. KAS Rzeszów

AKROBATYKA SPORTOWA. Praca z najmłodszymi akrobatami daje największą satysfakcję, powody do dumy przynoszą zaś udane starty wszystkich podopiecznych.

Godziny spędzone na treningach, pot, czasami łzy, stres, koncentracja, wreszcie sukcesy i związana z nimi olbrzymia radość – to wszystko towarzyszy sportowcom, którzy pod czujnym okiem Brygidy Sakowskiej-Kamińskiej, multimedalistki mistrzostw świata, Europy i Polski w dwójkach kobiet, trenują w Klubie Akrobatyki Sportowej Rzeszów. Podkarpacie od lat uważane jest za prawdziwą kuźnię akrobatycznych talentów. Spora w tym również zasługa Klubu Akrobatyki Sportowej Rzeszów, w którym na co dzień trenuje blisko 100 adeptów tej dyscypliny sportu w wieku od 4 do 20 lat. – Przedział wiekowy jest duży, bowiem mamy dużo grup. Treningi prowadzę wraz z Aleksandrem Szczerbatym oraz dużo pomaga – zwłaszcza w choreografii – moja córka, Nikola Kamińska. Oprócz Rzeszowa, prowadzimy też zajęcia w Przeworsku, gdzie znajduje się odział naszego klubu – wyjaśnia kulisy funkcjonowania KAS Rzeszów jego założycielka, Brygida Sakowska-Kamińska, najwybitniejsza i najbardziej utytułowana zawodniczka w historii polskiej akrobatyki sportowej.

Drużyna na medal

O tym, że jej podopieczni skutecznie czerpią wzorce, świadczy chociażby zwycięstwo w klasyfikacji drużynowej mistrzostw Polski Juniorów, które odbyły się w Zielone Górze (21 – 23.09.). To właśnie tam z bardzo dobrej strony pokazały się dwójki mieszane: Nikola Kamińska – Michał Wróbel oraz Magdalena Mosior – Dominik Poźniak, które zajęły odpowiednio 2. i 3. miejsce w kategorii juniorów. Równie dobrze spisała się kobieca dwójka, Martyna Bator – Julia Wróbel, stając na 2. stopniu podium, a dopełnieniem jej wyniku była 6. pozycja pary Kamila Rząsa – Małgorzata Baran. Do wysokiego poziomu koleżanek i kolegów dostroiła się także trójka kobiet w składzie: Nikola Kamińska, Julia Wróbel i Wanesa Kamińska, która zajęła 3. miejsce. – Pojechaliśmy z mocną i liczną ekipą i po prostu wiedziałam, że powinniśmy to wygrać drużynowo. Znam bowiem poziom innych zespołów, trenerów i wiem jak pracują. To jest oczywiście sport i wszystko się może wydarzyć ale w sumie można byłoby zaryzykować stwierdzenie, że byłam pewna końcowego sukcesu – mówi z dumą rzeszowska trenerka, która dodaje: – To kolejny nasz sukces, gdyż co roku wygrywamy lub zajmujemy 2. miejsca, więc praktycznie od kilku lat jesteśmy drużyną na medal i to zarówno mistrzostw Polski juniorów, jak też i seniorów – kontynuuje Brygida Sakowska-Kamińska.

Potwierdzeniem wysokiej formy rzeszowskich sportowców było 2. miejsce w klasyfikacji drużynowej podczas Międzywojewódzkich Mistrzostwa Młodzików w Krośnie (21.10.). Spośród zawodników KAS, najlepiej spisali się w nich Martyna Marszał i Kornelia Pietraszek (dwójka kobiet kl. III), Martyna Marszał, Kornelia Pietraszek i Anastazja Dymek (trójka kobiet kl. III) oraz Bartomiej Ataman i Rafał Krupa (dwójka męska kl. III), którzy zwyciężyli w swoich kategoriach. – Wiadomo, że wszyscy nie mogą wygrywać, ale w dwójkach żeńskich dominowały nasze zespoły, a w trójce żeńskiej i w dwójce męskiej również były poza zasięgiem innych. To był niemały sukces. Tym bardziej, że w jednej konkurencji startowało ponad 30 zespołów. Konkurencja była zatem olbrzymia. Mieliśmy bardzo mocną ekipą, w której znalazło się aż 40 dzieciaków. Byliśmy pięknie ubrani, co wszyscy zauważyli w późniejszych komentarzach. Warto podkreślić, że to były najbardziej liczne Międzywojewódzkie Mistrzostwa Młodzików. Łącznie wystartowało w nich prawie 180 zawodników i tak dużej imprezy w Polsce nie było w żadnym regionie. Zawody te odbywają się w poszczególnych rejonach Polski i wchodzą do współzawodnictwa dzieci i młodzieży, więc ich ranga jest bardzo wysoka – ocenia Brygida Sakowska-Kamińska.

W miniony weekend 20-osobowa ekipa z Rzeszowa z powodzeniem startowała z kolei w Młodych Talentach, połączonych z Turniejem Ogólnopolskim w Łańcucie. – Bardzo udany debiut w klasie II zaliczyła dwójka Kornelia Pietraszek – Martyna Marszał oraz trójeczka Kornelii Pietraszek, Martyny Marszał i Anastazji Dymek, zajmujące kolejno 2. i 3. miejsce. Kolejny medalowy zespół to dwójka chłopców, startująca w klasie III: Bartłomiej Ataman i Rafał Krupa. To właśnie oni przyczynili się do sukcesu drużynowego naszego klubu, który zajął 2 miejsce. Podczas Turnieju Ogólnopolskiego w Łańcucie rywalizowała z kolei nasza dwójka mieszana w kategorii wiekowej 13 – 19 lat Nikola Kamińska i Michał Wróbel. Duet, który zaprezentował swoje programy na bardzo wysokim poziomie, oczywiście zwyciężył. Do sukcesu drużynowego (2. miejsce) podczas Turnieju Ogólnopolskiego w Łańcucie przyczyniły się również 2-ki dziewcząt, startujące w klasie III, tj.: Amelia Sularz i Emilia Paja, Oliwia Panek i Aleksandra Piorun/oddział Przeworsk, Judyta Stybak i Oliwia Majda, Weronika Najda i Justyna Lelek, Ania Panek i Julia Panek/oddział Przeworsk, Zosia Ruchel i Ania Kapusta/oddział Przeworsk – relacjonuje ostatnie występy swoich podopiecznych trenerka KAS. Za niepełna miesiąc, właśnie w tamtejszej hali odbędą się najważniejsze zawody dla rzeszowskich i nie tylko akrobatów. – W dniach 23 – 24 listopada w Łańcucie planowana jest Grand Prix Polski, po której zostanie powołana kadra narodowa na przyszły rok. Nie muszę zatem tłumaczyć, jak ważne są to zawody – przekonuje pani Brygida.

Treningi procentują

Sukcesów na arenie ogólnopolskiej z pewnością nie byłoby możliwe bez ciężkiej pracy, jaką młodzi akrobaci wykonują na treningach. – Na treningach wykonujemy bardzo dużo powtórzeń poszczególnych elementów. Jestem osobą, która bardzo dużą uwagę zwraca na szczegóły, detale i te tysiące powtórzeń na treningach oraz bardzo ciężka praca powodują, że potem nasi podopieczni jadą na zawody i czują się pewnie. Wiedzą, że to umieją, wchodzą w poszczególne programy i wykonują je z dużą pewnością. Wiadomo, że czasami zdarzy się mniejszy lub większy błąd, bo to jest przecież sport. Na treningu jest dyscyplina, mam duże wymagania w stosunku do zawodników. Natomiast na zawodach odpuszczam i tam ich poziom już oceniają sędziowie. Oni po prostu sami muszą się zmobilizować, sprężyć i skoncentrować na tym, co mają zrobić. Od roku trenujemy w nowej hali przy ul. Boya Żeleńskiego 12 w Rzeszowie, tak więc jeśli ktoś chciałby spróbować swoich sił, to serdecznie zapraszamy – mówi Brygida Sakowska-Kamińska, której, jak sama przyznaje, największą satysfakcję daje praca z najmłodszymi. – Satysfakcja jest ogromna, kiedy z treningu na trening, z tygodnia na tydzień widzi się postępy tych dzieciaczków. Taka praca jest najlepsza. U starszych – jak ja to mówię – jest wałkowanie w kółko tych samych elementów i próba doprowadzenia do perfekcji poszczególnych układów. Gdy ja zaczynałam trenować, to odpowiednim wiekiem do rozpoczęcia przygody z akrobatyką było 9, 10 lat. Teraz wszystko się przyspieszyło i rodzice przyprowadzają do nas nawet 2-letnie dzieci. Wg mnie to zdecydowanie za wcześnie. 4 – 5 lat to już może być wiek na rozpoczęcie treningów. Treningi w przypadku tych najmłodszych, mają formę zabawy. Próbujemy i małymi kroczkami staramy się ich uczyć podstawowych elementów gimnastyki – opisuje specyfikę treningów w Klubie Akrobatyki Sportowej Rzeszów jego założycielka i trener, Brygida Sakowska-Kamińska.

mj

Leave a Reply

Your email address will not be published.