
PODKARPACIE. Zakład Komunalny w Tczewie wpadł na pomysł, który warto skopiować na podkarpackich cmentarzach parafialnych i komunalnych.
Wyjątkowe w wymiarze duchowym, ale i efektowne pod kątem wizualnym polskie obchody dnia Wszystkich Świętych i Dnia Zadusznego wiążą się z ogromną liczbą zapalanych na grobach zniczy. W Tczewie na Pomorzu wymyślono co zrobić ze zniczami, które szkoda wyrzucić.
Odpady, które gromadzą się na cmentarzach to głównie kwiaty, liście i znicze. Te ostatnie, często nie są jednak na tyle zniszczone, by trafić do kontenerów. W 60-tysięcznym Tczewie wymyślono sposób na zmniejszenie liczby odpadów na cmentarzach i obniżenie kosztów ich utylizacji oraz powtórne wykorzystanie niezniszczonych zniczy.
Znicze sprzedawane obecnie są na tyle dobrej jakości, że doskonale radzą sobie warunkami atmosferycznymi i zdobią groby przez wiele tygodni, a nawet miesięcy. Nie rzadko zdarza się także, że bliscy zmarłych nie konsultując zakupu zniczy ze sobą, nabywają ich w nadmiarze i po prostu nie mają co z nimi zrobić.
Zakład Usług Komunalnych w Tczewie, który zajmuje się wywozem śmieci z miejskiego cmentarza komunalnego, znalazł sposób na to, jak zmniejszyć skalę problemu – postawił koło wyjścia regał na używane znicze.
Jeśli ktoś już nie potrzebuje lampek, które stały na grobach jego bliskich, może je odstawić na półkę, a ktoś inny może je stamtąd nieodpłatnie zabrać. Obok regału ze zniczami, stoi także drugi. Z grabiami, miotłami i konewkami, których można używać do sprzątania grobów.
– Nasi pracownicy zauważyli, że duża cześć śmieci to szklane znicze w bardzo dobrym stanie. Szkoda, żeby się marnowały. Wystarczy je umyć i włożyć nowy wkład, i mogą służyć komuś innemu – mówi cytowany przez ogólnopolskie media Andrzej Fornalik, wicedyrektor Zakładu Usług Komunalnych w Tczewie.
mrok


