Ostatnie pożegnanie niestrudzonego społecznika

Pogrzeb śp. Kazimierza Wiszniowskiego. Fot. Bogdan Myśliwiec

TARNOBRZEG. Żył na tym świecie, ale jakby był nie z tego świata.

21 listopada w klasztorze OO. Dominikanów w Tarnobrzegu została odprawiona msza św. pogrzebowa śp. Kazimierza Wiszniowskiego. Społecznik, intelektualista, poeta, autor pieści i piosenek. Prezes Klubu Inteligencji Katolickiej miał 78 lat. 

Nie liczył za to dla niego czas. Nie liczyły się pieniądze. Żył na tym świecie, ale był jakby nie z tego świata. Swoją społeczną działalnością obejmował dzieci, więźniów pobliskiego Oddziału Zamiejscowego w Chmielowie Aresztu Śledczego w Nisku. Pamiętał o seniorach. Pisał wiersze, piosenki. Prowadził wyjątkowe audycje radiowe. Organizował wyjazdy na wydarzenia kulturalne. Od 1981 r. pełnił funkcję prezesa Klubu Inteligencji Katolickiej w Tarnobrzegu. Na co dzień tarnobrzeżanie widywali go jeżdżącego na starym rowerze i w przedsionku klasztoru OO. Dominikanów, gdzie niestrudzenie popularyzował prasę katolicką. Podczas pogrzebu padły słowa, że trudno sobie wyobrazić, by śp. Kazimierz miał jakiś wrogów. Dla niego wszyscy ludzi byli przyjaciółmi. Wszystkie drzwi były dla niego otwarte. Miał tę łatwość, że nigdy nie prosił dla siebie, ale zawsze dla innych. Na pierwszym miejscu zawsze były dla niego sprawy Boże. Na drugim ludzie. A jego działalność społeczna jest nie do powtórzenia.

mrok

Leave a Reply

Your email address will not be published.