
RZESZÓW. – Wydatki pokrywane są z pieniędzy podatnika – mówił Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, zaznaczając przy tym, że miasto nie podniesie podatków, lecz będzie musiało zrezygnować z niektórych inwestycji.
Podczas piątkowej konferencji prasowej w ratuszu, prezydent Tadeusz Ferenc poinformował, że w przyszłym roku miasto za energię elektryczną zapłaci spółce PGE S.A. o 67,95 proc. wyższą cenę niż w latach 2017-2018. Włodarz przyznał, ze godzi to w interes ekonomiczny Rzeszowa i wysłał w tej sprawie list do Mateusza Morawieckiego, prosząc o interwencje.
„W latach 2017-2018 Miasto Rzeszów płaciło spółce PGE S.A za energię elektryczną opłaty w wysokości 0,2203 zł netto za 1 kWh. W dniu 3 października 2018 r. zostało rozstrzygnięte kolejne postępowanie na zakup energii elektrycznej. Cena zaoferowana przez PGE Obrót S.A. wynosi już 0,3700 zł netto za 1 kWh. Jest zatem wyższa o 67,95 proc. od ceny dotychczasowej” – tak rozpoczyna się list, który 22 listopada prezydent Tadeusz Ferenc wysłał do premiera Mateusza Morawieckiego. Korespondencja ma związek w horrendalnymi stawkami za energię elektryczną, jakie zażyczyło sobie PGE od miasta.
W ostatnich miesiącach już kilkukrotnie informowaliśmy na łamach Super Nowości, że od nowego roku czeka nas podwyżka cen za prąd, jednak koszty, jakie poniosą samorządy mogą przekroczyć dotychczasowe prognozy. – Wydatki pokrywane są z pieniędzy podatnika – mówił Tadeusz Ferenc, zaznaczając przy tym, że miasto nie podniesie podatków, lecz będzie musiało zrezygnować z niektórych inwestycji. W efekcie i tak ucierpią na tym mieszkańcy Rzeszowa.
Co stałoby się, gdyby miasto nie chciało skorzystać z oferty PGE? „Odmowa zawarcia tak narzuconej umowy skutkuje stosowaniem wobec miasta drakońskich kar z tytułu dostarczania energii w trybie sprzedaży rezerwowej” – informuje prezydent w liście do premiera. Oznacza to, że miasto jeszcze przed podpisaniem umowy niejako stało na straconej pozycji negocjacyjnej i nie pozostało mu nic innego niż zgodzić się na warunki PGE. – Zwracam się do Pana Premiera z prośbą o podjęcie działań mających na celu ochronę samorządu terytorialnego przed nieuczciwymi praktykami spółek państwowych – apeluje Ferenc.
Przez wyższe stawki energii elektrycznej ucierpi wiele podmiotów w Rzeszowie. – To nie prawdopodobna podwyżka (…) koszty przełożą się na funkcjonowanie miasta, m.in. oświaty, domów pomocy społecznej, żłobków, przedszkoli i szkół – mówi Marcin Stopa, sekretarz Urzędu Miasta Rzeszowa. – Jeśli chodzi o oświetlenie ulic to tutaj cena wzrosła o 46 proc. – dodaje.
Prezydent przypomniał także, że wygórowane ceny PGE bulwersują, szczególnie jeśli zwrócimy uwagę na pensje prezesów państwowych spółek. „Roczne zarobki zarządu państwowego koncernu energetycznego PGE S.A. wynoszą: Prezes: 1,185 mln zł (średnio miesięcznie 99 tys.), Wiceprezesi: 1,016 mln zł oraz 1,45 mln zł. – Jeśli miesięczna pensja wynosi 99 tys. zł to chyba nikomu się to nie podoba – zakończył Ferenc.
Kamil Lech



5 Responses to "Ratusz zapłaci za prąd o 67,95 proc. więcej niż dotychczas"