O „przekrętach” na granicy wiadomo było od lat!

Obecne zatrzymania na granicy w Korczowej to ma być dopiero „wierzchołek góry lodowej”. Fot. Archiwum

RZESZÓW, KORCZOWA. Część zatrzymanych celników w areszcie, CBA i prokuratura nie wykluczają kolejnych zatrzymań.

Jak poinformowano w piątek (23 listopada) 6 z 14 zatrzymanych przez CBA podejrzanych o korupcję i przestępstwa karne skarbowe na granicy w Korczowej trafiło decyzją sądu do aresztu. Pozostali musieli wpłacić poręczenia majątkowe i mają zakazy opuszczania kraju. Do zarzucanych im czynów podejrzani się nie przyznają, a wyjaśnienia złożyła tylko ich część. Wszystkim grozi do 15 lat więzienia. Śledczy nie kryją, że to być może nie koniec zatrzymań w tej sprawie. Tymczasem ostatnie wydarzenia ostro komentuje były już celnik, który już 8 lat temu zgłaszał swoim przełożonym, że na przejściu w Korczowej są robione „przekręty” z VAT i Tax Free na szeroką skalę. – Nikt nie reagował, a mnie straszono – wspomina Artur Kaczor i przypomina także naszą rolę w informowaniu opinii publicznej o sytuacji w Korczowej.

Przypomnijmy: w minioną środę (21 listopada) agenci podkarpackiego CBA zatrzymali 14 osób. Są to byli i obecni (6 osób) celnicy pracujący na przejściu granicznym w Korczowej. Jak ustalono, mieli oni poświadczać nieprawdę co do ilości wywożonego z Polski towaru, przez co Skarb Państwa stracił ogromne pieniądze. Nie czynili tego za darmo: – Jednorazowo mieli brać od obywateli Ukrainy za taką nielegalną przysługę do kilku tysięcy złotych. Obowiązywała tu niepisana stawka od 2 proc. do 3 proc. wartości wpisanej na deklaracji Tax Free – wyjaśnił Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA. Prokuratura Krajowa przedstawiła podejrzanym zarzuty łapownictwa, poświadczenia nieprawdy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na dokumentach Tax Free oraz pomocnictwa w oszustwie. Grozi za to nawet 15 lat pozbawienia wolności. W ustaleniach śledczych mowa o okresie od 2013 do 2014 roku.

Niektórych może dziwić fakt, że o tego rodzaju procederze, technicznie dość prostym za to uszczuplającym w znacznym stopniu nasz budżet mowa dopiero teraz. Nas to zupełnie nie dziwi, bo o „przekrętach” z Tax Free w Korczowej pisaliśmy już wiele lat temu. A jeszcze wcześniej o sprawie informował swoich przełożonych Artur Kaczor, były już dziś celnik.

– Chciałbym przypomnieć byłemu Naczelnikowi Urzędu Celnego w Przemyślu Bartoszowi Gruszeckiemu, jego przełożonemu, byłemu dyrektorowi Izby Celnej w Przemyślu, Piotrowi Danielowi oraz ówczesnemu Szefowi Służby Celnej Jackowi Kapicy, że od 2010 roku informowałem ich w formie pisemnej z zachowaniem drogi służbowej, że w Oddziale Celnym w Korczowej działa zorganizowana grupa przestępcza – mówi A. Kaczor. – Grupa składała się z celników, którzy m.in. z pomocy w wyłudzaniu VAT-u zrobiła sobie stałe źródło dochodu. Opisałem swoim przełożonym ze szczegółami jak grupa działała, z jakich procederów czerpie korzyści majątkowe oraz konkretne nazwiska. Wystarczyło podjąć kroki adekwatne do ówczesnych problemów, a miliony złotych nie zostałyby wyłudzone – zauważa były celnik i wspomina. – Tymczasem efekt moich działań był taki, że w kwietniu 2010 roku wezwał mnie na rozmowę pan Gruszecki i  postraszył mnie, że jak się nie uspokoję to kadra kierownicza mnie zniszczy. Nie przestraszyłem się i informowałem dalej o kolejnych „przekrętach” w Korczowej, a Gruszecki dotrzymał słowa i w 2013 roku zostałem zwolniony ze służby – opowiada ekscelnik wspominając, że to Super Nowości w tym samym czasie szczegółowo opisywały korupcję w Oddziale Celnym w Korczowej. – Jako jedyna lokalna gazeta odważyliście się podać opinii publicznej szczegóły działalność „Grupy Lubaczowskiej”. Te artykuły nie przekonały jednak władz Służby Celnej.  Dyrektor Daniel zarzucił gazecie kłamstwa i nierzetelność dziennikarską, a miliony dalej spokojnie,,uciekały”, zaś celnicy, którzy nie przynosili po służbie pieniędzy kierownikom zmian byli szykanowani, nie dostawali awansów, nagród i pod byle pretekstem byli przenoszeni z granicy. – zauważa Kaczor dodając, że obecne zatrzymania to „wierzchołek góry lodowej”.

Monika Kamińska

10 Responses to "O „przekrętach” na granicy wiadomo było od lat!"

Leave a Reply

Your email address will not be published.