Alarm bombowy w rzeszowskim Lidlu

Kretyński żart doprowadził do ewakuacji 60 klientów sklepu wraz z personelem placówki. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. W poniedziałek, 26 listopada, do jednej z rzeszowskich redakcji dotarła wiadomość e-mailowa, informująca, że w sklepie Lidl przy ul. Lubelskiej w Rzeszowie podłożono ładunki wybuchowe.

O godz. 10.30 zgłoszenie przyjęło Centrum Powiadomienia Ratunkowego, które następnie zawiadomiło policję oraz inne służby mundurowe. – Ewakuowano blisko 60 klientów sklepu wraz z personelem placówki, a następnie zabezpieczono i odcięto od przechodniów cały teren – mówił Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.

Na miejscu zjawiła się także Straż Pożarna, saperzy, pirotechnicy, służby pogotowia gazowego oraz energetycznego, w celu odcięcia budynku od dostępu do mediów. – Wyszkolone osoby monitorowały całą powierzchnię sklepu, aby odnaleźć ładunki wybuchowe – tłumaczył Szeląg. Po kilku godzinach prowadzonych czynności, ostatecznie służby nie odnalazły żadnych podejrzanych materiałów. – Nie potwierdziła się informacja o podłożeniu w sklepie jakichkolwiek niebezpiecznych elementów wybuchowych – wyjaśnia rzecznik. – Teraz zajmiemy się ustaleniem, kto był autorem wiadomości, która wywołała panikę – dodaje. Sprawcy grozi karana nawet do 8 lat pozbawienia wolności.

kl

Leave a Reply

Your email address will not be published.