
SIATKÓWKA. FIVB KLUBOWE MISTRZOSTWA ŚWIATA 2018. Pierwszy poniedziałkowy mecz w hali na Podpromiu miał jednostronny przebieg.
Czterokrotni klubowi mistrzowie świata nie dali żadnych szans ekipie z Iranu. Ani przez moment nie oddali inicjatywy na boisku i odnieśli pierwsze, bardzo ważne zwycięstwo. – Chcemy dobrze wejść w turniej – Włosi zapowiadali jeszcze przed meczem. Jak mówili, tak zrobili. Najbardziej utytułowany zespół w historii Klubowych Mistrzostw Świata – włoskie Trentino – który ma na swoim koncie aż 6 medali (4 złote i 2 brązowe) wrócił do rozgrywek po rocznej przerwie. – Wiemy, że w turnieju grają najlepsze kluby świata i chcemy udowodnić, że nie jesteśmy tutaj bez powodu. Naprawdę chcemy pozostać w Polsce aż do niedzieli – mówił jeszcze przed pierwszym meczem trener Trentino Volley, Angelo Lorenzetti. Poza kilkoma pierwszymi akcjami meczu, Włosi nie mieli żadnych problemów, aby dominować w meczu z mistrzem Azji – Khatamem Ardakan. Trener Irańczyków narzekał, że kontuzje wyeliminowały jego trzech zawodników i stąd nieco słabsza postawa zespołu. Siatkarze z Iranu świetnie weszli w mecz (4:1), ale… Z każdą piłką Włosi przejmowali inicjatywę. Nic dziwnego, mając w składzie Gianellego, Lisinaca, Russella czy Kovacevica można spokojnie punktować rywala. Trentino szybko wypracowało kilkupunktową przewagę i nie oddało jej już do końca I seta – 25:19. W II secie przewaga Włochów była jeszcze bardziej widoczna. Co prawda ta część gry trwała nieco dłużej, ale tylko dlatego, że Irańczycy zaczęli korzystać z challenge’u. Trentino dominowało przede wszystkim w ataku i bloku. Ekipa z Azji nie miała pomysłu na dobrze działającą maszynę z Włoch. Początek III seta to dość wyrównana gra. Irańczycy wygrywali nawet 11:9, próbowali odskoczyć, ale takie „numery” nie przejdą z tak doświadczonym rywalem, jak Trentino. Mocno zdenerwowany Lorenzetti przekazał swoim zawodnikom kilka męskich uwag i gra wróciła na właściwe tory. 14:12, 18:15, 21:17 – w tym momencie było już wiadomo, że faworyci nie dadzą sobie zrobić krzywdy.Co ciekawe, trener Włochów – mimo że jego zespół grał z teoretycznie słabszym zespołem – nie przeprowadził ani jednej zmiany, przez cały mecz. To pokazuje jak poważnie podchodzi do KMŚ.
TRENTINO VOLLEY – KHATAM ARDAKAN 3-0 (25:19, 25:15, 25:19)
TRENTINO: Russell (10 pkt.), Vettori (16), Gianelli (7), Candellaro (5), Kovacevic (11), Lisinac (9), Grebennikov (libero)
ARDAKAN: Senobar (10 pkt.), Molahajiloo (5), Gholami (1), Karkhaneh (9), Tabari (4), Taher Vadi (1), Nazari Afshar (libero) oraz Jahandideh (3), Einisamarein (0).
Sędziowali: Hernan Gonzalo Casamiquela (Argentyna) i Wojciech Maroszek (Żory). Widzów 1200.
PO MECZU POWIEDZIELI:
Jenia Grebennikov (libero TRENTINO VOLLEY): Jesteśmy na Klubowych Mistrzostwach Świata, więc każdy mecz jest wymagający. Nie oglądałem do tej pory wielu meczów zespołu Sady Cruzeiro, ponieważ grają w lidze brazylijskiej. Wiem, że mają bardzo dobrego środkowego bloku, Kevina Le Roux, oraz przyjmującego Taylora Sandera, z którym grałem w poprzednim sezonie. Dziś lub jutro będziemy mieli spotkanie video i jestem pewien, że dobrze przygotujemy się do spotkania przeciwko zespołowi Sady. Cieszę się, że będę miał możliwość zagrania przeciwko Kevinowi Le Roux, mam nadzieję, że wyleczył się już z kontuzji i będzie dobrze przygotowany do gry w sezonie reprezentacyjnym. Sada Cruzeiro to bardzo silny zespół, trzykrotnie wygrali Klubowe Mistrzostwa świata, ale Trentino zdobyło to trofeum czterokrotnie, więc należy się nam taki sam szacunek jak zespołowi Sady.
Angelo Lorenzetti (coach of Trentino Volley): Zespół Khatam Ardakan jest w trudnej sytuacji, ponieważ brakuje im kilku ważnych zawodników. Z kolei nasza drużyna zagrała całkiem dobre spotkanie pomimo paru trudności – ostatnio bardzo dużo podróżujemy, dlatego cieszę się na jutrzejszy dzień wolny, ponieważ odpoczniemy i zregenerujemy siły na środowe spotkanie, kiedy to zagramy z najtrudniejszym przeciwnikiem w tej grupie, Sadą Cruzeiro. Musimy zrobić spotkanie video, na którym poznamy styl gry Sady, ale dla mnie kluczowe jest poprawienie własnego systemu gry, szczególnie serwisu oraz ataku, ponieważ dziś w tych elementach nie zagraliśmy tak, jakbym tego oczekiwał.
Opr. mj


