
RZESZÓW. 49-letniemu Krzysztofowi P., chirurgowi z Rzeszowa, grozi 12 lat pozbawienia wolności. Proces medyka ruszy w lutym.
W Sądzie Rejonowym w Rzeszowie wyznaczono już termin rozpoczęcia procesu Krzysztofa P., znanego lekarza z Rzeszowa, który prowadząc swój samochód na podwójnym gazie potrącił 22-letniego Kamila Stadnika z Jarosławia. 49-latek stanie przed sądem w lutym, przeszło rok po dramatycznym w skutkach wypadku.
Pierwsza rozprawa w procesie Krzysztofa P. została zaplanowana na 4 lutego 2019 r. Sąd wyznaczył też kolejne terminy rozpraw do 12 marca.
Lekarz będzie odpowiadał przed sądem za dwa przestępstwa, o które oskarżyła go Prokuratura Okręgowa w Rzeszowie: jazdę w stanie nietrzeźwym i spowodowanie wypadku drogowego w stanie nietrzeźwym, w wyniku którego pieszy odniósł ciężkie obrażenia ciała.
Chodzi o dramatyczne wydarzenia, do których doszło 19 grudnia ub.r. w rejonie oznakowanego przejścia dla pieszych na ul. Krzyżanowskiego w Rzeszowie. To właśnie tam wracający od znajomych Kamil Stadnik został potrącony przez rozpędzony samochód, za kierownicą którego siedział Krzysztof P. – Biegli stwierdzili, że oskarżony nie zachował należytej ostrożności, zbliżając się do skrzyżowania i przejścia dla pieszych, a dodatkowo przekroczył dozwoloną prędkość. Jechał z prędkością ok. 80 km/k gdy dopuszczalna wynosi 50 km/h – mówił nam prok. Łukasz Harpula. Lekarz miał wówczas w organizmie 0,72 proc. alkoholu.
W wyniku wypadku 22-latek doznał poważnego urazu kręgosłupa i uszkodzenia rdzenia kręgowego, co spowodowało u niego paraliż. Przeszedł dwie skomplikowane operacje, oddychał za niego respirator.
Śledztwo w tej sprawie trwało kilka miesięcy. Początkowo prowadziła je rzeszowska Prokuratura Rejonowa. Ta przez pierwsze niemal 3 miesiące jego trwania nie przesłuchała nawet Krzysztofa P. i nie przedstawiła mu zarzutów prokuratorskich, a jedynie zatrzymano mu prawo jazdy. Po nagłośnieniu sprawy przez Super Nowości, śledztwo przejęła rzeszowska „okręgówka”, a sprawę swoją kuratelą objął Prokurator Okręgowy w Rzeszowie. Prokurator Harpula osobiście spotkał się z matką Kamila, odbył także rozmowę dyscyplinującą z policjantami, którzy zajmowali się sprawą wypadku.
Krzysztof P. nie przyznaje się do winy i odmówił składania wyjaśnień. Prokuratura zastosowała wobec niego poręczenie majątkowe w wysokości 40 tys. zł, otrzymał też zakaz kierowania pojazdami mechanicznymi. W procesie będzie odpowiadał z wolnej stopy.
Katarzyna Szczyrek



11 Responses to "Pijany lekarz potrącił 22-latka"