
RZESZÓW. Po ścieżkach rowerowych można jeździć tylko zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Nie wszyscy cykliści o tym wiedzą, stąd rozwiązaniem mogłyby być poziome oznaczenia.
Problem braku strzałek z kierunkiem jazdy na ścieżkach rowerowych w Rzeszowie opisywaliśmy jeszcze w czerwcu. Na pozór błaha sprawa, wywołuje sporą dyskusję, gdyż wielu mieszkańców skarży się, że przez to na drogach dochodzi do zderzeń rowerzystów. Ratusz obiecał, że oznaczenia się pojawią, jednak strzałek jak nie było tak nie ma nadal.
Po ścieżkach rowerowych można jeździć tylko zgodnie z zasadami ruchu drogowego. Wyłącznie w jednym kierunku i zakazane jest poruszanie się pod prąd. Dla przykładu, przy al: Pow. Warszawy i Rejtana, gdzie ścieżki są po obu stronach drogi, rowery powinny jeździć w tym samym kierunku co samochody. Mimo, że wydaje się to oczywiste niestety nie zawsze takie jest.
W związku z tym od początku roku tylko do lipca policja odnotowała …213 wykroczeń na ścieżkach rowerowych! Spora część incydentów dotyczyła jazdy w dwóch kierunkach. Były przypadki, że zderzało się ze sobą dwóch rowerzystów, a niektórzy najeżdżali na pieszych.
Super Nowości jeszcze w czerwcu poinformowały o problemie przedstawicieli ratusz. Wówczas zapewniono nas, że miasto sprawą się zajmie i strzałki prawdopodobnie zostaną namalowane. Od tego czasu upłynęło już blisko pół roku, a mieszkańcy nadal informują, że oznaczeń brakuje. Co na to ratusz? – W Polsce nie ma przepisów, zezwalających na namalowanie na ścieżkach tego typu strzałek – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Pytanie jednak czy jeśli poziomy znak P-27 byłby w takich miejscach nielegalny, to czy nie można by namalować innego kształtu strzałek? – My jako stowarzyszenie jesteśmy jak najbardziej za wprowadzeniem oznaczeń i już jakiś czas temu wnioskowaliśmy za takim rozwiązaniem – wyjaśnia Daniel Kunysz, prezes Stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl. Może więc można w tej sprawie coś jeszcze zrobić?
Kamil Lech



4 Responses to "Na ścieżkach rowerowych nadal nie ma strzałek ruchu"