
TARNOBRZEG. Siostry Służebniczki z Tarnobrzega wpadły na szalony pomysł znalezienia kilkudziesięciu darczyńców swoich niepełnosprawnych podopiecznych.
Boluś poprosił o czapkę, szalik. Artur o pluszową zabawkę, radio i piżamę, Wiktor przybory szkolne, odzież i słodycze, Gieniu o pasek do spodni, kosmetyczkę, kolorowanki i kapcie. W sumie podopieczni DPS w Tarnobrzegu napisali 67 listów z prośbą o świąteczne prezenty i żaden z nich nie pozostał bez odpowiedzi.
W Domu Pomocy Społecznej Zgromadzenia Sióstr Służebniczek w Tarnobrzegu – Mokrzyszowie przebywa obecnie 67 niepełnosprawnych chłopców i mężczyzn. W tym roku, dzięki pomysłowości sióstr każdy z nich dostał od Św. Mikołaja to, o czym marzył lub co mu było potrzebne.
Przygotowano listy życzeń z przedmiotami, z których chłopcy by się ucieszyli. Każdy opatrzony zdjęciem podopiecznego z DPS umieszczono na stronie na profilu społecznościowym domu prowadzonego przez siostry. Akcję zainicjowano 3 listopada, a w ostatnią niedzielę, 9 grudnia, odbył się jej finał. 67 ogromnych paczek z zawartością wskazaną przez chłopców trafiły do podopiecznych DPS. Wzruszeniom i radości nie było końca.
– Moi Drodzy. To co się działo w naszym Domu od godz. 15;30 przeszło moje i nasze najśmielsze oczekiwania… Nie potrafię ująć tego w słowach bo ściska mnie w gardle na same wspomnienia… Ci którzy byli mogli zobaczyć autentyczną szczerość i radość naszych Chłopaków. Oni wszyscy gdyby mogli powiedzieli by dziękuję… Nie mogą więc mówię to ja dziękuję bardzo w imieniu Chłopaków… Zależało mi by ta akcja zapoczątkowała to… co w gruncie rzeczy się udało… Patrząc na dzisiejszą akcję mikołajkową czułam, że staliśmy się jedną wielką Rodziną. To nie tylko już „nasi chłopcy” ale to Chłopcy, którzy mimo, że nie mają swoich rodzin to mają Was, mają nas. Pokazaliście że można na Was liczyć… To doświadczenie było „godziną wychowawczą” dla mnie na pewno… a dla innych zapewne też. Dla Chłopców zaś nadzieją… Bardzo bym chciała by ten dzień dzisiejszy był początkiem czegoś nowego. Czegoś, co daliście wyraz swoim dziełem i swoją dzisiaj obecnością fizyczną bądź duchową. Zapraszam Was do udziału w naszym życiu, w życiu naszych Chłopców, w życiu naszego Domu. Bądźcie z nami.. Bądźmy Rodziną. Dajmy Chłopcom to czego Im brakuje..
Liczymy na Was – napisała tuż po rozdaniu prezentów s. Teresa Bełza, dyrektor DPS w Tarnobrzegu do darczyńców, którzy odpowiedzieli na apel o wsparcie chłopców.
Każdy z chłopców i mężczyzn przebywających w tarnobrzeskim DPS otrzymał prezent. Podopieczni są także podzieleni na kilka grup kilkunastoosobowych, w których spędzają czas. Chętnych do tego, by obdarować grupy także nie zabrakło i dzięki nim udało się doposażyć każdą ze świetlic. Tyle dobra podopieczni DPS jeszcze nigdy nie doświadczyli.
Małgorzata Rokoszewska



One Response to "Napisali listy i „rozbroili” serca"