Sprawca masakry w galerii handlowej nie trafi do więzienia

Konrad K. mimo postawionego zarzutu zabójstwa, usiłowania zabójstwa kilku osób, wywołania silnej reakcji stresowej, wyłudzeń kredytów i pobicia sąsiadów nie odpowie za żaden z tych czynów, bo zdaniem biegłych i prokuratury dokonał ich w stanie niepoczytalności. Fot. Bogdan Myśliwiec(2)

TARNOBRZEG. – Nie chciałem zabić, chciałem tylko zranić – mówił w piątek przed sądem Konrad K., który urządził krwawy rajd w Stalowej Woli.

Horror klientów Galerii Vivo! w Stalowej Woli rozegrał się 20 października 2017 roku. W czasie kilkunastu minut krwawego rajdu uzbrojony w dwa noże szturmowe 27-letni Konrad K., zdołał zranić 8 przypadkowych osób, w tym 1 śmiertelnie. W ostatni piątek siedmiu godzin potrzebował Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, aby zdecydować o losie Konrada K. Mężczyzna mimo ciążącej na nim długiej liście zarzutów… nie trafi do więzienia. Dlaczego? Co dalej z jego sprawą?

O tym, że 27-letni sprawca masakry w stalowowolskiej galerii handlowej najprawdopodobniej uniknie procesu karnego i wyroku skazującego pisaliśmy już na łamach Super Nowości kilka miesięcy temu. Biegi, którzy badali mężczyznę uznali, że jest on niepoczytalny. Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu opierając się na opiniach biegłych psychiatrów i psychologów sformułowała wniosek o umorzenie postępowania karnego wobec Konrada K. i umieszczenie go w zakładzie zamkniętym. W piątek, Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu pochylił się nad tym wnioskiem. Na posiedzenie z Aresztu Śledczego w Krakowie został doprowadzony podejrzany, stawili się także prokurator, pełnomocnicy pokrzywdzonych i dwie ofiary nożownika. Z pomocą sprzętu wideo połączono się także z biegłymi opiniującymi w tym śledztwie.

Wiktoria i Weronika zostały zaatakowane przez Konrada K. w Galerii Vivo! Wiktoria była najciężej poszkodowaną z osób, które doznały obrażeń, ale przeżyły atak nożownika, miała uszkodzone płuco i rdzeń kręgowy. Podobnie jak Wiktoria została zaatakowana od tyłu w plecy.

Długa lista zarzutów

Rozpoczynając posiedzenie sędzia Grzegorz Zarzycki przedstawił listę zarzutów, które ciążą na podejrzanym. Najpoważniejszy z nich dotyczy zabójstwa mieszkanki Grębowa, która zmarła po ataku w Galerii Vivo!. Kolejne zarzuty dotyczą usiłowania zabójstwa, a także wywołania silnej reakcji stresowej u kobiety, która na widok uzbrojonego w dwa noże szturmowe mężczyzny, najpierw zaczęła uciekać, a później zemdlała i doznała lekkich obrażeń. Oprócz zarzutów dotyczących wydarzeń w galerii handlowej, prokuratura postawiła mężczyźnie także zarzut dotyczący pobicia sąsiadów, z którymi był skonfliktowany i kilka zarzutów wyłudzenia kredytów. Mężczyzna zaciągał pożyczki, ale jak twierdzą śledczy, nie zamierzał ich spłacać.

Czy jest pan świadomy zarzutów?

Gdy wszystkie zarzuty zostały już wymienione, sędzia Zarzycki zwrócił się do Konrada K.

– Czy jest pan świadomy tych zarzutów, jakie postawiła prokuratura? – Tak, jestem – odpowiedział Konrad K. – Przyznaje się pan do ich dokonania? – pytał sędzia. – Przyznaję się częściowo – stwierdził podejrzany. – To do czego się pan przyznaje, a do czego nie? – dociekał sędzia. – Przyznaje się do ataku w VIVO!, ale nie chciałem nikogo zabić. Do pozostałych zarzutów sie nie przyznaję – stwierdził 27-latek. Na takie stwierdzenie podejrzanego, sędzia zapytał go: – Skoro nie chciał pan zabić, to co pan chciał zrobić? – Nie chciałem zabić, chciałem tylko zranić – odparł podejrzany i dodał, że składał już zeznania na ten temat.

– Ja pana nie przesłuchuję, bo to nie jest proces. Pytam w kontekście wniosku prokuratury. Popiera pan ten wniosek, skoro się pan przyznaje tylko częściowo do postawionych mu zarzutów? – Tak, popieram – powiedział 27-latek.

Wideo łączenie z biegłymi w Szczecinie i Tczewie

Zanim sędzia Zarzycki podjął decyzję w sprawie Konrada K., chciał jeszcze poznać zdanie pełnomocników pokrzywdzonych, obecnych na sali dwóch pokrzywdzonych i biegłych sądowych, psychiatrów i psychologów opiniujących na potrzeby śledztwa.

Z tymi ostatnimi połączył się za pomocą wideokonferencji. O godz. nastąpiło połączenie z Sądem Okręgowym w Szczecinie, gdzie opinię ustną złożył specjalista psychiatrii, doktor nauk medycznych Jerzy Pobocha. A o 13 połączono się z Sądem Rejonowym w Tczewie, gdzie stawił się zespół biegłych z zakresu psychologii – Marta Kuklińska – neuropsycholog, Michał Nowopolski – psycholog kliniczny i dr nauk medycznych Leszek Ciszewski, specjalista psychiatra.

Ta część posiedzenia, podczas której mówiono o stanie zdrowia podejrzanego odbyła się z wyłączeniem jawności. Postanowienie ogłoszono dopiero o godz. 16. Zgodnie z tym, co postanowił sąd, postępowanie karne wobec Konrada K. zostało umorzone i zostanie on odizolowany od społeczeństwa poprzez umieszczenie go w zamkniętym szpitalu psychiatrycznym.

Do dziś nie odzyskała zdrowia

Dwie pokrzywdzone, które stawiły się w piątek w sądzie to Weronika i Wiktoria. Druga z młodych kobiet była najciężej poszkodowaną z osób, które przeżyły masakrę w Galerii Vivo! – Miałam uszkodzony rdzeń kręgowy, do dziś nie odzyskałam zdrowia sprzed ataku. Nie mam czucia w nodze – przyznała nam przed salą sądową stalowowolanka. Na pytanie co czuje dziś będąc w sądzie i stojąc twarzą w twarz z osobą, którą usiłowała ją zabić, przyznała, że czuje się dziwnie, a to, że podejrzany nie odpowie on za to co zrobił i nie trafi do więzienia jest dla niej po prostu śmieszne. 

Małgorzata Rokoszewska

Leave a Reply

Your email address will not be published.