Spór wokół patronatu zmarłego prezydenta

Daniel Kozdęba (1976-2018). Fot. Paweł Galek

MIELEC. Jest deklaracja: biblioteka ma nosić imię Daniela Kozdęby. Problem w tym, że placówka ta… ma już patronat.

– Nie ulica na osiedlu Wojslaw, a zmodernizowany budynek Miejskiej Biblioteki Publicznej nosić będzie imię Daniela Kozdęby – oznajmił prezes stowarzyszenia Razem dla Ziemi Mieleckiej, Marek Paprocki, który od ostatnich wyborów „pociąga za większość sznurków” w Mielcu. Sęk w tym, że MBP… nosi już imię Janusza Meissnera, pisarza i lotnika.  Poza tym jest też inna propozycja patronatu dla tej placówki.

Inicjatywa może zyskać poparcie magistratu. Radą Miasta współrządzi dziś komitet RdZM, a więc polityczne zaplecze Daniela Kozdęby. Z kolei prezydent Jacek Wiśniewski przy każdej okazji podkreśla, że jego poprzednik na urzędzie był jego przyjacielem. 

Paprocki proponuje bibliotekę

– W swoim programie wyborczym pan prezydent Wiśniewski stwierdził, że jeśli tylko dane mu będzie objąć stery władzy, a Rada Miasta będzie po jego stronie, to biblioteka, której przebudowę zainicjował właśnie Daniel, będzie nosić jego imię – powiedział Marek Paprocki, prezes RdZM. – Będzie to nowoczesna budowla, która pięknie będzie się kojarzyć ze śp. prezydentem, a nie jakaś tam ulica gdzieś na poboczach miasta – zaznaczył.

Upamiętnienie zmarłego włodarza ulicą zaproponował Andrzej Talarek, mielecki bloger i felietonista. Wskazał również trakt. To łącznik między ulicami Witosa i Inwestorów.

– Po pierwsze docenimy kawałek życia człowieka, który poświęcił dla Mielca – argumentował Talarek. – Po drugie, pokażemy, że władza docenia także – a może przede wszystkim – tych, którzy tu i teraz, bez zadęcia jakiejkolwiek ideologii, działali i działają. Po trzecie w końcu pokażemy, że jesteśmy w stanie znaleźć w sobie tyle pokory i zrozumienia ponad podziałami, by docenić także kogoś z nas, mielczan, nam współczesnych – dodał.

Stara biblioteka (na zdjęciu) nosiła imię Janusza Meissnera, znanego pisarza i lotnika. Czy zmarły prezydent będzie patronem przebudowanego już obiektu?

A co z Marią Błażków?

Jak się okazuje, ta forma upamiętnienia raczej nie ma szans na powodzenie. Lokalni decydenci, do których z pewnością należy Marek Paprocki, chcą, aby imię Daniela Kozdęby nosiła biblioteka. Tymczasem, jak przypomina Andrzej Talarek, placówka ta ma już imię. Jej patronem jest Janusz Meissner, pisarz i zasłużony lotnik Wojska Polskiego.

Jest jeszcze kwestia Marii Błażków, która w latach 1998-2016  przewodziła książnicy i podobnie jak prezydent Kozdęba przegrała z ciężką chorobą. W opinii wielu mieszkańców to właśnie ona powinna patronować placówce. Paprocki zapewnia, że zmarła pani dyrektor na pewno zostanie upamiętniona np. poprzez nadanie jej imienia sali konferencyjnej w MBP.

Paweł Galek

One Response to "Spór wokół patronatu zmarłego prezydenta"

Leave a Reply

Your email address will not be published.