
RZESZÓW. Choć od tragicznego wypadku minęły już przeszło 2 tygodnie, prokuratura wciąż nie przedstawiła kierowcy zarzutów. Czy mężczyzna jeszcze je usłyszy?
Biały krzyż, kwiaty i płonące znicze upamiętniają tragedię, która na początku grudnia rozegrała się na przejściu dla pieszych na ul. Krakowskiej w Rzeszowie. Życie stracił tam 27-letni Andrzej. Przechodzącego przez ulicę młodego mężczyznę potrącił znany w Rzeszowie i regionie lekarz gastrolog. Minęły 2 tygodnie, a lekarz wciąż nie usłyszał zarzutów, nie został przesłuchany i nie odebrano mu nawet prawa jazdy. Co do powiedzenia w tej kwestii mają śledczy?
Dramatyczne wydarzenia rozegrały się w poniedziałek, 3 grudnia, około godz. 6.50 w okolicy Galerii Handlowej Nowy Świat. Mieszkający w pobliżu 27-latek przechodził przez oznakowane przejście dla pieszych w kierunku osiedla Krakowska Południe. – Gdy znajdował się już na wewnętrznym lewym pasie ruchu został potrącony przez poruszający się tym pasem samochód osobowy marki Volvo kierowany przez 57-letniego mężczyznę – informował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Rzeszowie w komunikacie, który ukazał się 6 grudnia. Mimo podjętej akcji reanimacyjnej, życia 27-latka nie udało się uratować.
Jak ustaliliśmy, za kierownicą samochodu siedział znany rzeszowski lekarz gastrolog. Jechał w kierunku Krakowa. Jak informuje prokuratura, w chwili zdarzenia był trzeźwy.
Następnego dnia po wypadku odbyła się sekcja zwłok ofiary. Przyczyną jego śmierci były obrażenia wielonarządowe, których doznał na skutek potrącenia. Komunikat kończy następujące stwierdzenie „W sprawie tej będą wykonywane dalsze czynności zmierzające do wyjaśnienia wszelkich okoliczności wypadku, w tym w szczególności ustalenia, który z jego uczestników swoim zachowaniem doprowadził do jego zaistnienia. Do chwili obecnej kierującemu pojazdem nie przedstawiono zarzutu”.
Minęły dwa tygodnie, sprawdzamy postępy w śledztwie. – Zarzuty nie zostały jeszcze przedstawione – potwierdza prok. Artur Grabowski, rzecznik Prokuratury Okręgowej. – Kierujący nieprawidłowo obserwował drogę, wymusił pierwszeństwo na pieszym, który był na pasach i go potrącił. Te okoliczności mogą być brane przy ewentualnym zarzucie – dodaje.
Czy prawo jazdy zostało mu zatrzymane? – Nie – potwierdza rzecznik „okręgówki”.
O to, kiedy można spodziewać się dalszych kroków w tej sprawie pytamy już w prowadzącej to postępowanie Prokuraturze Rejonowej dla miasta Rzeszów. – Śledztwo jest w toku, w związku z powyższym nie będziemy na tę chwilę informować o jego przebiegu w mediach – mówi prok. Renata Krut, Prokurator Rejonowy. – Dlaczego do tej pory nie przedstawiono zarzutów – dopytujemy? – Prokurator musi pozbierać pewien materiał aby ewentualnie postawić komuś zarzut. Proszę zadzwonić pod koniec miesiąca, jeżeli zmieni się coś w tej sprawie to poinformujemy- kończy szefowa prokuratury.
Sprawa bulwersuje mieszkańców okolicznych osiedli, którzy twierdzą, że przejście na którym doszło do wypadku jest niezwykle niebezpieczne. Mieszkańcy chcą w tym miejscu zamontowania sygnalizacji świetlnej lub ewentualnie postawienia kładki dla pieszych.
Katarzyna Szczyrek



3 Responses to "Znany lekarz z Rzeszowa zabił na pasach"