W kolejnych latach ceny prądu będą rosnąć?

W kolejnych latach ceny prądu będą rosnąć. Fot. Archiwum

KRAJ, PODKARPACIE. Jak twierdzą analitycy od rynków energii, rozwiązanie przyjęte przez parlament w ubiegły piątek to zabieg tymczasowy, nastawiony jedynie na kampanię wyborczą.

Zeszłotygodniowe obniżenie akcyzy na energię elektryczną, a w efekcie niezmienienie wysokości stawek za prąd dla odbiorców może okazać się być jedynie chwilową ulgą. Zdaniem ekspertów energetycznych, ekonomistów oraz opozycji, ostatnie działania rządu nie eliminują problemu, a jedynie chwilowo go maskują. – W przyszłym roku ceny mogą wystrzelić w górę – tłumaczą. Odpowiednim rozwiązaniem są inwestycje w niskoemisyjne źródła energii.

Przypomnijmy, 28 grudnia (piątek) po burzliwej dyskusji Sejm oraz Senat przyjęły ustawę o obniżeniu akcyzy na energię elektryczną. Chodzi o korektę z 20 zł/MWh na 5 zł/MWh oraz o obniżenie cen opłaty przejściowej dla wszystkich odbiorców o 95 proc. Przepisy oznaczają, że od stycznia rachunki za prąd mają zostać niezmienione, zarówno dla zwykłych obywateli jak i przedsiębiorców. Zmiany mogą jednak rozwiązać problem tylko krótkofalowo, a „ceny niedługo wzrosnąć”. – Wasza polityka energetyczna to polityka trzech „a”: amatorska, arogancka i anachroniczna – tacy wy jesteście – grzmiała opozycja. Głos zabrał m.in. Sławomir Neumann (PO), który stwierdził że ustawa „wprowadzana jest ze względu na rok wyborczy i jest kolejnym oszustwem”. Słów krytyki nie szczędził także Grzegorz Furgo (PO), który zwrócił się do premiera Mateusza Morawieckiego: „Czy pan się dobrze czuje w tym cyrku, który pan nam zafundował?”

Będzie drożej?

W 2019 r. ceny za prąd mają zostać niezmienione, lecz zdaniem ekspertów trudno o podobny scenariusz w  kolejnych latach. Polska energetyka w blisko 80 proc. oparta jest na węglu, co z kolei oznacza, że silnie reaguje na wzrost stawek uprawnień do emisji CO2. W związku z tym wątpliwości co do potęgujących się problemów w niedalekiej przyszłości nie mają analitycy Konfederacji Lewiatan. – Obecnie zamieszanie jest dramatyczne, zamrożono ceny za prąd i obniżono parapodatki, co w efekcie odbije się na przedsiębiorstwach produkujących energię – zauważa Daria Kulczycka, dyrektor Departamentu Energii i Zmian Klimatu Konfederacji Lewiatan. – W przyszłym roku przez postępujący wzrost cen uprawnień do emisji CO2 podwyżki stawek dla gospodarstw domowych będą więc nieuniknione – dodaje.

To co niepokoi najbardziej to fakt, że Polska polityka energetyczna oparta jest niemal wyłącznie na węglu. – Nikt w Europie nie ma takiego uzależnienia od węgla (…) Nasz sektor energetyczny jest dwa i pół raza bardziej emisyjny niż unijna średnia – tłumaczył w rozmowie z Polską Agencją Prasową, prezes Instytutu Jagiellońskiego Marcin Roszkowski.

Niezbędne niskoemisyjne źródła energii

Kluczowym rozwiązaniem dla Polski jest inwestycja w niskoemisyjne źródła energii. O czym konkretnie mowa? – O wiatrakach czy fotowoltaice, które dotychczas potrzebowały dotacji, gdyż nie były konkurencyjne wobec rozwiązań węglowych – wyjaśnia Kulczycka. Dziś sytuacja „ma być już inna”, a nowoczesne technologie zaczynają stopniowo tanieć. W latach poprzednich władze w Polsce niechętnie spoglądały w kierunku ekologicznych możliwości energetycznych. – Wcześniejsze rządy nie lubiły energetyki odnawialnej, co było błędnym założeniem – tłumaczy Kulczycka. Czas pokaże jak szybko przyjdzie nam za to zapłacić.

Kamil Lech

Leave a Reply

Your email address will not be published.