
MIELEC. Polityka wygrała z ekologią? Czy wraz ze zmianą władzy swój żywot zakończył projekt, którego celem była walka z trucicielami?
Zespół, którego celem była poprawa jakości powietrza w Mielcu, tworzyli m.in. przedstawiciele: ruchu społecznego, magistratu, Rady Miasta, starostwa, wojewody i marszałka. Dzięki takiemu składowi grupa ta mogła realnie oddziaływać na rządowych decydentów. Dziś już jej nie ma. Przynajmniej tak wynika ze słów prezydenta Jacka Wiśniewskiego, który oświadczył, że nie ma z jej członkami żadnego kontaktu.
Zespół d.s. poprawy jakości powietrza został powołany wiosną ub.r. przez pełniącego wówczas funkcję prezydenta miasta, Fryderyka Kapinosa. Grupa odbyła kilka spotkań, podjęła pewne działania. Odniosła jakieś tam sukcesy. Wydawało się, że idzie to w dobrą stronę. Jednak po zmianie władzy w magistracie o zespole zrobiło się jakby cicho.
Zaniepokojony tym faktem jest Fryderyk Kapinos, dziś radny PiS: – Chciałbym, żeby ta grupa nadal funkcjonowała, bo poprawa jakości powietrza w naszym mieście powinna być dla nas wszystkich priorytetem – przekonywał na ostatniej sesji Rady Miasta.
Prezydent Jacek Wiśniewski odpowiedział, że nikt z grupy Kapinosa z nim się nie kontaktował: – Spotkałem się ze stroną społeczną, z którą rozmawiałem o jej działaniach i planach – oświadczył. – W urzędzie gościłem też przedstawicieli grupy Kronospan, którzy przedstawili mi częściowy raport dotyczący sposobu funkcjonowania filtrów, które mają poprawić jakość powietrza. Szukałem przedstawicieli roboczej grupy do spraw poprawy jakości powietrza, ale na tę chwilę nikt się do mnie nie zgłosił – dodał prezydent.
Zaskoczony tymi słowami radny Kapinos sprecyzował, że wszystkie dane kontaktowe do członków zespołu są jawne i znajdują się w Urzędzie Miasta.
Z kolei Magdalena Weryńska Zarzecka, szefowa prezydenckiego klubu radnych Razem dla Ziemi Mieleckiej, zapytała F. Kapinosa o efekty pracy grupy, którą powołał.
– Jest ich bardzo dużo – usłyszała. – Dzięki niej zostały zmienione ustawy. Jedna z nich mówi o ciągłym monitoringu dla firm produkujących płyty drewnopochodne. Dzięki innej zmianie Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska może teraz niezapowiedzianie przeprowadzić kontrolę takiego zakładu 24 godz. na dobę przez 7 dni w tygodniu.
– Grupa podjęła również działania w sprawie badań jakości wody i gleby. Dzięki niej powstał również tzw. monitoring wizyjny na lotnisku, który pokazuje cały czas, jak dymią poszczególne kominy na terenie Specjalnej Strefy Ekonomicznej – wyliczał Kapinos.
– Odnoszę wrażenie, że pan Fryderyk Kapinos jest przesłuchiwany z tego co zrobił – grzmiał radny PiS, Jakub Blicharczyk. – Tymczasem mamy nowego prezydenta, który szedł do wyborów z hasłem „Oddech dla Mielca”. Prosiłbym go więc o konkrety, a nie zapowiedzi, że „będziemy rozmawia i analizować”. Może w końcu przyszedł czas na jakieś działania.
Paweł Galek


