Mistrz Polski pokonany (ZDJĘCIA)

Fot. Wit Hadło

LSK. Włoska ekspresja na trenerskich ławkach.

SkyRes Rzeszów pokonał mistrza Polski Chemika Police, dla którego była to dopiero druga porażka w lidze. Zwycięstwo rzeszowianek byłoby nawet okazalsze, gdyby nie przestój w końcówce I seta.

Mecz na szczycie w LSK był pojedynkiem dwóch włoskich szkoleniowców, którzy na co dzień są dobrymi znajomymi. – Śmieję się, że Marcello Abondanza już od kilku lat podąża moją drogą – mówi Lorenzo Micelli, trener Developresu SkyRes. – Kiedy pracowałem we Włoszech, to razem rywalizowaliśmy ze sobą w lidze włoskiej. Kiedy przeniosłem się do Turcji, to Marcello też po jakimś czasie zaczął pracować w lidze tureckiej. Podobnie jak ja, Marcello miał nieudany powrót do ligi włoskiej, kiedy stracił pracę zaledwie po kilku miesiącach, ale to dlatego, że we Włoszech nie szanuje się trenerów i nie ma tam dobrych warunków do pracy. Nasza historia jest więc bardzo podobna. Do tego jesteśmy przyjaciółmi, ponieważ zaczęliśmy pracę trenerską w podobnym czasie i przez pięć lat współpracowaliśmy razem z reprezentacją Włoch. Mieszkamy też zaledwie 40 km od siebie i znamy siebie wzajemnie jak bracia, ale na boisku nigdy nie ma między nami sentymentów i mocno ze sobą walczymy – mówi Micelli, który podobnie jak swój rodak szalał przy linii boiska i tylko ukradkiem się do siebie uśmiechali (bilans pojedynków w polskiej lidze jest korzystny dla trenera z Rzeszowa 2-1). Nie do śmiechu było Micellemu jedynie w I secie, kiedy to jego zespół odrobił straty (5:10) i w końcówce prowadził 19:17 i wydawało się, że łapie wiatr w żagle, ale nic mylnego. Rywalki szybko odpowiedziały skutecznym atakiem Bianka Busy, a gdy Serbka stanęła w polu zagrywki rozpoczął się dramat rzeszowianek. Miejscowe miały ogromne problemy z przyjęciem, nie radziła sobie nawet Agata Sawicka i do końca seta punktowały już mistrzynie Polski. W kolejnych trzech setach ze wściekłości szalał Abondanza (nie potrafił utrzymać nerwy na wodzach i zarobił kartki najpierw żółtą, a później czerwoną), bo jego zespół zupełnie oddał inicjatywę rywalkom. Niemal non stop najwięcej uwag na czasach miał do rozgrywającej Sladjany Mirković. Na nic też zdawały się zmiany, jakie dokonywał, jego zespół był tylko tłem dla rozpędzonego Developresu.

DEVELOPRES Rzeszów 3
CHEMIK Police 1
(19:25, 25:18, 25:15, 25:20)
DEVELOPRES: Barakova 4, Mlejnkova 11, Witkowska 6, Zaroślińska-Król 20, Blagojević 10, Tokarska 14 oraz Sawicka (libero), Medyńska (libero), Rabka, Hatala
CHEMIK: Mirković 1, Grajber 10, Ogbogu 11, M. Łukasik 6, Busa 12, Chojnacka 5 oraz Krzos (libero), Pleśnierowicz, Gamma 7, Bednarek, Mędrzyk 5.
Sędziowali: Fiutek (Będzin) i A. Gołąbek (Kędzierzyn-Koźle). Widzów: 2,5 tys. MVP: Maja Tokarska.

rm

[ngg src=”galleries” ids=”733″ display=”basic_thumbnail”]

One Response to "Mistrz Polski pokonany (ZDJĘCIA)"

Leave a Reply

Your email address will not be published.