
„Odśnieżyć to nie miał kto, ale wie***ć się na czyjeś miejsce to ma” – taki liścik czekał wczoraj na jednego z kierowców w Tarnobrzegu, który zaparkował na noc na parkingu przed swoim blokiem. Cóż można odpowiedzieć na tę wyszukaną pretensję? Chyba tylko tyle, że „jeśli miejsce twoje, to śnieg mój i radzę go szybko oddać”.
A tak na serio. Kierowcy! Zima się jeszcze nie zaczęła, a wam nerwy puszczają szybciej niż mróz na wiosnę. Wyluzujcie! Przed nami wiele trudnych tygodni za kółkiem i nie warto szarpać sobie przez to nerwów.
Szerokiej drogi, odśnieżonych parkingów i oby do wiosny!
mrok
. Bogdan Myśliwiec


