Podwyżka za śmieci jest nieunikniona

Wyższe rachunki za śmieci wydają się w Mielcu nieuniknione. Fot. Paweł Galek

MIELEC. Mieszkańcy na pewno „dostaną po kieszeni”. Pytanie, jak bardzo.

Wiele wskazuje na to, że mielczanie mogą spodziewać się znacznych podwyżek cen odbioru śmieci. Mogły być one już w ub.r., ale ostatecznie (być może z przyczyn wyborczych) miasto dopłaciło do rachunków mieszkańców ok. 2,5 mln zł. Dziś na taki luksus potężnie zadłużony magistrat nie może sobie pozwolić. Za podwyżką przemawia również fakt, że znacznie wzrósł cennik w zakładach utylizacji odpadów.

Założenia są takie, że wydatki na odbiór i zagospodarowanie odpadów pokrywają mieszkańcy. Dlatego też wzrost rachunków w Mielcu wydaje się być więc nieunikniony. Nie kryją tego nawet urzędnicy. Opozycja nie szczędzi słów krytyki pod adresem prezydenta Jacka Wiśniewskiego. Dodatkowo wytyka mu obietnice, które składał w kampanii wyborczej.

– W lokalnej prasie pan prezydent mówił, że obniżenie opłat za wywóz śmieci będzie dla niego priorytetem. Dodał, że uzyskanie tego będzie możliwe po uzyskaniu wysokiego poziomu recyklingu odpadów – grzmi radny Fryderyk Kapinos. – Okazuje się, że to co było mówione w kampanii wyborczej, dziś po prostu nie jest realizowane. Przecież pan prezydent wiedział, że po prostu nie ma szans na obniżenia kosztów zagospodarowania odpadów.

– Wiem, że polski rząd prowadzi konsultacje w celu stworzenia zmian systemowych umożliwiających zrealizowanie inwestycji w zakładach utylizacji odpadów, co pozwoliłoby na zmniejszenie rachunków. Powinniśmy wystąpić do ministra środowiska z apelem, żeby wesprzeć te rozmowy, zamiast szukać pieniędzy w kieszeni mieszkańców – dodaje radny.

– Wydaje mi się, że wycieczki imienne skierowane w moją osobę dotyczące spraw związanych z moim programem wyborczym są na tę chwilę bezpodstawne – odpowiada Wiśniewskie. – Funkcję prezydenta miasta pełnię od listopada ub.r. Nie jest to długi czas. Zarzuty, że nic się nie dzieje w kierunku poprawy gospodarki odpadami są nieprawdziwe. Cena śmieci idzie w górę, bo zmieniają się przepisy. To nie jest tak, że tylko Mielec, albo ja osobiście borykam się z tym problemem. To dotyczy to wielu gmin miejskich i wiejskich.

Paweł Galek

Leave a Reply

Your email address will not be published.