Muł z Wisłoka złożą w pobliżu bloków

W tym miejscu na brzegu Wisłoka wycięte zostaną szuwary i na dwuhektarowym obszarze ma być składowany muł wydobyty z dna rzeki. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Spółka Wody Polskie obawia się protestów mieszkańców.

Na dwuhektarowym terenie na prawym brzegu Wisłoka w Rzeszowie, za mostem Karpackim, składowany ma być muł wydobywany z dna rzeszowskiego zalewu. Będzie tam zalegał przez pół roku i to niedaleko od domów i bloków. To może nie spodobać się mieszkańcom i spółka Wody Polskie ma tego świadomość, ale to na razie wstępna lokalizacja składowiska.

W tym roku rozpocznie się odmulanie rzeszowskiego zalewu. Już w marcu na zlecenie Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej (RZGW) przyrodnicy przystąpią do inwentaryzacji przyrody na terenie, gdzie zaplanowano oczyszczanie Wisłoka. 

Wykonano już mapę zalewu. Jego odmulanie podzielono na dwa etapy. W pierwszym będzie on oczyszczany poza obszarem Natura 2000. Dlatego ekolodzy nie sprzeciwiają się pracom w tym rejonie Wisłoka. W drugim prace zostaną zlokalizowane w granicach tego chronionego obszaru i ekolodzy mogą protestować. 

Projekt odmulania polega na usunięciu mułów z powierzchni 32,7 ha zbiornika i z zatrzymanego rumowiska w ilości 680 tys. metrów sześc.   

Zaplanowano odmulenie zbiornika na długości 4 km i prace mają się zakończyć do 2022 roku. W pierwszym etapie oczyszczony zostanie 1,1-kilometrowy odcinek: od zapory do Lisiej Góry. Koszt całej inwestycji wyniesie 49 mln zł. W sumie trzeba będzie wydobyć ok. 1 mln m sześc. mułu.

Wydobyty z dna zalewu muł będzie składowany przez pół roku. W tym czasie będzie on odciekał z wody. Prace przy składowaniu będą prowadzone od października do marca ze względów przyrodniczych. W tym okresie trzeba bowiem ochronić gniazda ptaków, tarło ryb i okresy rozrodcze innych zwierząt.

– Po 6 miesiącach odciekania namułu, przesuszony urobek będzie natychmiast wywożony – poinformował Krzysztof Gwizdak, rzecznik prasowy Państwowego Gospodarstwa Wody Polskie w Rzeszowie. – Proponowana lokalizacja składowiska, na prawym brzegu Wisłoka nieopodal zapory, nie jest ostateczna. Na razie została zgłoszona do Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska. O tym, czy w tym miejsca będzie magazynowany muł zdecydują wyniki inwentaryzacji przyrodniczej zaplanowanej na marzec.

Na razie nie wiadomo, gdzie ten urobek po pół roku magazynowania będzie trafiał. Wody Polskie obawiają się protestów mieszkańców bloków, przy których ma być składowany muł. Ale na razie, zdaniem spółki Wody Polskie, za wcześnie jest na protesty. Krzysztof Gwizdak dodał, że jeśli na tym terenie odkryte zostaną cenne gatunki roślin, to trzeba będzie znaleźć inne miejsce na składowanie mułu. W związku z planowanym składowaniem mułu na dwuhektarowym terenie przy brzegu Wisłoka obok zapory wycięta zostanie część szuwarów.

Mariusz Andres

10 Responses to "Muł z Wisłoka złożą w pobliżu bloków"

Leave a Reply

Your email address will not be published.