
RZESZÓW. Twórcy „#chybanieja” zapowiadają, że nie zrezygnują z realizacji spektaklu. O sprawie zrobiło się już głośno w całej Polsce.
– Dwa tygodnie przed planowaną premierą spektaklu „#chybanieja” poinformowano nas, że do premiery nie dojdzie, ponieważ nie pozwolił na to prezydent Rzeszowa. Zespół i realizatorzy zostali poinformowani przez dyrekcję Teatru, że decyzja zapadła po interwencji Kurii – napisali w oświadczeniu twórcy „#chybanieja”. Zdaniem ratusza, spektakl „Może obrażać uczucia religijne”, ale nikt z władz Rzeszowa go nie widział. – Tekst jest ważny i bolesny, ale musi taki być, bo o takich rzeczach mówimy. Ale to nie jest sztuka, która stawia tezy. Ona stawia trudne pytania – przyznają twórcy. – Chcielibyśmy, żeby ktoś z ratusza sam to zobaczył i dopiero wtedy wydał opinię – mówi Paweł Passini, reżyser spektaklu.
„#chybanieja” miał zostać pokazany 9 i 10 marca w Warszawie na Festiwalu Nowe Epifanie 2019 organizowanym przez Centrum Myśli Jana Pawła II, na który został zamówiony. Rzeszowska premiera miała odbyć się w maju w ramach festiwalu Maskarada i spektakl miał zostać włączony do repertuaru Teatru Maska. Niespodziewanie, pod koniec ubiegłego tygodnia ratusz zablokował prace nad nim. Jak zasugerowali twórcy, którzy mówią wprost o „cenzurze prewencyjnej” wobec spektaklu – miało stać się tak przez kurię, bo dotyka on spraw deprawacji w Kościele. Informacjom tym zaprzecza jednak zarówno sama kuria, jak i rzecznik prezydenta miasta. Co było więc powodem wstrzymania prac? – Docierały do nas sygnały, że ten spektakl, który jest przygotowywany zawiera bardzo kontrowersyjne tematy, które mogłyby obrazić uczucia religijne – przyznaje Maciej Chłodnicki. – Przyglądnęliśmy się tej sprawie i uznaliśmy, że rzeczywiście mogłoby tak być i taka jest nasza decyzja, żeby wstrzymać przygotowania do spektaklu – potwierdził nam w piątek.
– Sprawa jest dla nas tym bardziej zaskakująca, że spektakl nie jest przeprowadzony w sposób agresywny czy konfrontacyjny. Tę radykalną cenzorską decyzję podjęto bez obejrzenia spektaklu i bez żadnych konsultacji, czy rozmów z twórcami. Uważamy, że ingerencja władz miasta jest bulwersująca. Chcemy ten spektakl dokończyć – komentują twórcy „#chybanieja”.
Na dowód swoich słów, w sobotę zaprosili dziennikarzy do obejrzenia tego, co do tej pory przygotowali. Żadnych skandalicznych czy obscenicznych scen nie było. – Urzędnikom chyba się wydaje, iż puścili w eter komunikat, że zastopowali spektakl taki jak „Klątwa”, gdzie jest scena, w której aktor robi fellatio figurze Jana Pawła II – mówił Paweł Passini. – Po to was tutaj zaprosiliśmy (zwrócił się do dziennikarzy), żebyście sami zobaczyli, że od obrażania uczuć religijnych jesteśmy bardzo daleko. – Mieliśmy świadomość, że to jest trudny temat, bo mówimy o sprawach trudnych. To ważny tekst, mądry i bolesny, ale zależało nam na tym, aby to o czym mówimy nie zostało odebrane w taki sposób jaki teraz się to sugeruje – podkreślają aktorzy.
Katarzyna Szczyrek



18 Responses to "„Cenzura prewencyjna” prezydenta Ferenca"