
MIELEC. Ruszył przetarg na kompleksową przebudowę Przychodni nr 5.
Inwestycja, której koszt przekracza 4 mln zł, ma być zrealizowana w tym roku. Remont dotknie każdą z kondygnacji przychodni – od piwnic aż po drugie piętro. Problem w tym, że nie planuje się budowy nowej windy, na którą pacjenci czekają od lat. Obecna pozostawia wiele do życzenia.
Oburzony tym faktem jest były starosta, a obecnie szef klubu radnych powiatowych PiS, Zbigniew Tymuła: – W wydziale inwestycji starostwa zapytałem, czy przy przychodni powstanie winda. Odpowiedź była krótka: nie, bo Zarząd Powiatu tak zdecydowali. To nie jest do zaakceptowania. Winda musi powstać, bo obecna jeździ tylko na pierwsze piętro. Tak się złożyło, że wczoraj byłem z mamą w tej przychodni. Jak szybko wszedłem do tej windy, tak szybko wyszedłem, bo nie wiedziałem, czy czasem się nie zatrzyma – alarmuje Tymuła.
– Robiąc generalny remont takiego obiektu za tak duże pieniądze obowiązkiem jest znalezienie dodatkowych 300 tys. zł na nową windę. Ja mogę je wskazać w budżecie powiatu. Dokumentacja na tę windę jest, trzeba więc to zrobić póki jest czas na to. Bo potem trzeba będzie burzyć ściany, co tylko źle będzie świadczyć o gospodarzach starostwa – dodaje.
– Proponuję, żeby pan radny Tymuła zapytał byłego starosty Tymuły, dlaczego nie przewidział windy na etapie składania wniosku. No, bo to przecież poprzedni Zarząd Powiatu ustalał zakres robót przy tej przychodni – ironizował starosta Stanisław Lonczak.
pg


