
RZESZÓW, TARNÓW. Na Annie Habało ciąży 6 zarzutów. Grozi jej do 10 lat więzienia.
W poniedziałek w Sądzie Rejonowym w Tarnowie wygłoszone zostaną mowy końcowe w procesie Anny Habało (zgodziła się na podawanie nazwiska i publikację wizerunku), byłej szefowej rzeszowskiej Prokuratury Apelacyjnej, oskarżonej w jednym z wątków tzw. afery podkarpackiej o przyjęcie łapówek, nadużycie uprawnień, wywieranie wpływu na podwładnego prokuratora i poświadczenie nieprawdy w celu uzyskania pożyczki. Była prokurator apelacyjna nie przyznaje się do winy, twierdzi, że padła ofiarą politycznej zemsty. Niebawem zapadnie wyrok w tej sprawie.
– Ogłoszenie wyroku zostanie najprawdopodobniej odroczone – mówi sędzia Tomasz Kozioł, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie pytany o to, czy można się go spodziewać w poniedziałek, 4 marca.
Proces Anny Habało trwa od grudnia 2017 r. Była prokurator apelacyjna odpowiada w nim za 6 przestępstw, z których 2 mają charakter korupcyjny. Zdaniem oskarżającej ją prokuratury miała przyjąć od przedsiębiorcy z Leżajska Mariana D. (głównego skazanego już prawomocnie bohatera afery podkarpackiej) korzyści majątkowych w łącznej kwocie ok 170 tys. zł, w tym w postaci drogiego alkoholu i usług budowlanych w zamian za podjęcie się załatwienia dla niego wielu spraw w różnych instytucjach państwowych. Dwa kolejne dotyczą nadużycia uprawnień i polegać miały na ujawnieniu określonym osobom informacji o pytaniach i zadaniach koniecznych do rozwiązania w konkursie na etat urzędniczy w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie, co skutkowało wygraniem tych konkursów przez te osoby i ich zatrudnieniem. Kolejny czyn, o który została oskarżona dotyczy wpływania na jednego z podległych jej prokuratorów, by ten uchylił karę grzywny nałożoną na biegłego w sytuacji, gdy brak było przesłanek do podjęcia takiej decyzji. W zamian za tę decyzję Anna Habało obiecywać miała prokuratorowi awans zawodowy. Śledczy zarzucili jej również przedłożenie w instytucji dysponującej środkami publicznymi poświadczającego nieprawdę dokumentu w celu uzyskania pożyczki w wysokości 350 tysięcy złotych.
Anna Habało upiera się przy swojej niewinności. Uważa, że śledztwo i proces to polityczna zemsta. – W tej chwili jestem zakładnikiem pana Zbigniewa Ziobry i pana Mariusza Kamińskiego – mówiła w sądzie podczas pierwszej rozprawy. – To jest kwestia kilku spraw. Podstawowa to sprawa pana Kamińskiego, która była prowadzona w Prokuraturze Okręgowej w Rzeszowie i nadzorowana przez prokuratora w Prokuraturze Apelacyjnej w Rzeszowie (w tej sprawie zapadł wyrok skazujący – dop. red.). Wszystko, co w tej sprawie się działo, przypisano mojej osobie i pan Kamiński stwierdził, że on mi tego nie odpuści i jak widać… – przekonywała.
Katarzyna Szczyrek



One Response to "Koniec procesu prokurator apelacyjnej z Rzeszowa"