Straszenie pozwami strajkujących

Jeśli taka będzie wola większości, od 8 kwietnia nauczyciele nie przyjdą na lekcje. Tymczasem politycy stosują starą zasadę: dziel i rządź, namawiają rodziców, aby pozywali do sądu protestujących nauczycieli. Fot. pixabay

PODKARPACIE, KRAJ. Politycy przekonują rodziców, aby szykowali pozwy dla protestujących. Nauczyciele: – Pracownicy oświaty też mają prawo do strajku.

4 marca Związek Nauczycielstwa Polskiego poinformował, że od 8 kwietnia pracownicy oświaty rozpoczną strajk. Nie wszyscy rodzice popierają ich postulaty, a tym bardziej działania. Niektórzy myślą nawet o tym, by pozwać do sądu nauczycieli biorących udział w strajku, a zachęcają ich do tego politycy. Na jednym z posiedzeń sejmowej komisji edukacji nauki i młodzieży Jacek Kurzępa, poseł PiS przekonywał rodziców, by szykowali wobec związków zawodowych pozwy cywilne „za narażenie na konkretne koszty życiowe i społeczne, a także utracone szanse ich dzieci”. Zdaniem związkowców, nie ma do tego podstaw prawnych. „Prawo do strajku jest jedną z podstawowych wolności zagwarantowanych w prawie międzynarodowym, jak i krajowym.” – podkreśla ZNP. W obowiązującym porządku prawnym nie ma podstawy normatywnej umożliwiającej pozywanie pracowników do cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej w związku z ich udziałem w strajku. Dotyczy to zarówno nauczycieli jak i pracowników szkolnej administracji czy obsługi. – Prawnicy Zarządu Głównego przygotowali już opinię prawną odnośnie pozywania nauczycieli z powództwa cywilnego. Tego typu powództwo jest nie do spełnienia. Jeżeli procedury sporu zbiorowego są przeprowadzone właściwie, zgodnie z ustawą o sporach zbiorowych, nauczyciel ma prawo strajkować. Ustawa nie mówi, kiedy należy to robić. Egzamin jest także pracą nauczyciela, więc wtedy też ma prawo do strajku – tłumaczy Stanisław Kłak, prezes ZNP na Podkarpaciu.

„Zgodnie z prawem, strajkujący pracownicy nie ponoszą żadnej odpowiedzialności cywilnej z powodu udziału w strajku. Udział nauczycieli w legalnym strajku nie stanowi naruszenia obowiązków pracowniczych. Wywieranie presji na nauczycieli z powodu ich udziału w strajku stanowi naruszenie prawa i skutkuje odpowiedzialnością karną” – twierdzi ZNP. Co istotne, nauczyciel może przyłączyć się do już trwającego strajku. – Pracownik zakładu pracy ma swobodę w podejmowaniu decyzji o udziale w strajku. Osoba, która nie brała udziału w referendum, ale stwierdzi, że chce zastrajkować, może przyjść, wpisać się na listę i dołączyć do strajkujących. Nawet jeśli rozpoczęła już pracę i zdecyduje się na to po godzinie czy dwóch. Takie możliwości prawne daje o ustawa o sporach zbiorowych – zaznacza prezes Kłak.

wk

One Response to "Straszenie pozwami strajkujących"

Leave a Reply

Your email address will not be published.