Zarabiać jak prezes banku

Pensje dyrektora oddziału terenowego NBP w Rzeszowie i jego zastępcy były jednymi z wyższych w kraju. Fot. Wit Hadło

KRAJ, RZESZÓW. Dyrektor oddziału okręgowego NBP w Rzeszowie zarabiał 26 tys. zł miesięcznie, jego zastępca 21,6 tys. zł.

W ostatnich tygodniach opinia publiczna sporo miejsca poświęciła wysokim pensjom w Narodowym Banku Polskim. Przeciętne miesięczne wynagrodzenie prezesa NBP Adama Glapińskiego w ubiegłym roku wynosiło 59,1 tys. zł. Sporo zarobili też dyrektorzy oddziałów okręgowych. Jak się okazuje, pensje na Podkarpaciu wcale nie odbiegają od zarobków w innych miastach kraju.

W odpowiedzi na pismo posła PO Krzysztofa Brejzy bank na swojej stronie udostępnił „wstępne informacje o wysokości przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego brutto osiągniętego w 2018 r. na określonych stanowiskach.” Ujawniono pensje, jakie otrzymywali dyrektor oddziału okręgowego, dyrektor departamentu (komórki równorzędnej), zastępca dyrektora oddziału okręgowego, zastępcy dyrektora departamentu oraz osób zajmujących stanowiska równorzędne pod względem płacowym ze stanowiskiem dyrektora departamentu. W skład podanych kwot wchodzi: wynagrodzenie zasadnicze, chorobowe, zasiłki, premie.

Z informacji udostępnionej przez NBP wynika, że spośród pozostałych pracowników, którzy znaleźli się na liście, najwyższe przeciętne wynagrodzenie miesięczne brutto otrzymywała dyrektor departamentu komunikacji i promocji. Martyna Wojciechowska mogła liczyć na 49,5 tys. zł (80 proc. pensji prezesa banku centralnego). Z kolei Kamila Sukiennik, dyrektor departamentu gabinetu prezesa zarabiała miesięcznie 42,7 tys. zł brutto. Dla porównania  dyrektor departamentu prawnego NBP zarabiał 47,3 tys. zł brutto miesięcznie, dyrektor departamentu innowacji finansowych 44,9 tys. zł brutto, a  dyrektor departamentu analiz ekonomicznych 43,1 tys. zł brutto.

Ponad 20 tys. dla dyrektorów

Pensja dyrektora oddziału okręgowego w Rzeszowie wyniosła 26,1 tys. zł. Na szesnaście oddziałów więcej otrzymali tylko dyrektorzy w Warszawie (31,8 tys. zł), Krakowie (29,4 tys. zł),  Katowicach (29,1 tys. zł) i Wrocławiu (26,5 tys. zł).

A jak wyglądały zarobki ich zastępców? Zastępca dyrektora oddziału okręgowego  w Poznaniu mógł liczyć na 18,6 tys. zł, w  Szczecinie 16,4 tys. zł, a np. we Wrocławiu – 20,6 tys. zł. Według informacji ujawnionych przez NBP, wynagrodzenie zastępcy dyrektora oddziału okręgowego w Rzeszowie wyniosło 21,6 tys. zł. Wyższą pensję miał jedynie zastępca pracujący w warszawskim oraz krakowskim oddziale.

Wioletta Kruk

3 Responses to "Zarabiać jak prezes banku"

Leave a Reply

Your email address will not be published.