
RZESZÓW. Dyrektor Wydziału Edukacji zapowiada, że jeśli podczas kolejnego naboru do ZSA nie będzie co najmniej 31 chętnych, nowy oddział nie powstanie.
Podkarpacki Kurator Oświaty wydał negatywną opinię w sprawie przenosin Zespołu Szkół Agroprzedsiębiorczości z ul. Miłocińskiej do budynku Zespołu Szkół Kształcenia Ustawicznego na ul. Sucharskiego. Taką decyzję pod koniec stycznia podjęła Rada Miasta. Rodzice uczniów chodzących do szkoły oraz sami uczniowie przekonywali Ratusz, że zmiana lokalizacji placówki o tak długiej tradycji to rozwiązanie najgorsze z możliwych. Udało im się obronić szkołę. – Kuratorium nie wyraziło zgody i przenosin nie będzie. Nie możemy nic zrobić – oświadcza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.
Powodem decyzji radnych jest pogarszający się stan budynku, który wymaga podjęcia pilnych prac remontowych, i wynikająca głównie z niekorzystnego usytuowania – zmniejszająca się z każdym rokiem liczba uczniów. Ustalono, że najkorzystniejszym rozwiązaniem będzie zmiana siedziby jednostki. Obecny budynek szkoły planowano natomiast przeznaczyć na potrzeby Rzeszowskiego Domu Kultury oraz Środowiskowego Domu Samopomocy w Rzeszowie.
W ubiegłym tygodniu Podkarpacki Kurator Oświaty, Małgorzata Rauch oraz Wojewoda Podkarpacki spotkały się z rodzicami uczniów szkoły. Zapewniły, że szkoła pozostanie na sowim miejscu, a kuratorium wydało negatywną opinię o jej przekształceniu. Już następnego dnia (6 marca) zwróciliśmy się o informację w tej sprawie. Niestety mimo obietnic Marioli Kielbon, rzecznik kuratorium w Rzeszowie, nie otrzymaliśmy jej do tej pory.
– Kuratorium nie wyraziło zgody i przenosin nie będzie. Nie możemy nic zrobić – oświadcza Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – Tylko że kurator powinien sobie zdawać sprawę z tego, że taka decyzja doprowadzi do likwidacji tej szkoły, ponieważ z roku na rok jest mniej chętnych. W tym roku w pierwszej klasie mamy 14 osób. Jeśli tak będzie to nie także to jest prosta droga do zamknięcia tej szkoły. Chcieliśmy zapewnić uczniom w lepsze warunki, ale – co dla nas niezrozumiałe – sprzeciwili się temu. Jak mówi, Dyrektor Wydziału Edukacji zdecydował również, że jeśli podczas kolejnego naboru nie będzie co najmniej 31 chętnych, nowy oddział nie zostanie otworzony. – To był nasz błąd, że otworzyliśmy oddział z 14 uczniów – kwituje Maciej Chłodnicki.
wk


