Lech Wałęsa w Rzeszowie: – Mój nekrolog będzie długi

Piątkowe spotkanie z Lechem Wałęsą w Rzeszowie przyciągnęło blisko 140 osób. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Lech Wałęsa: – Zlekceważyliśmy demokrację, bo nie poszliśmy do wyborów. Drugi raz nie możemy tego zrobić, bo znów inni pójdą i nas urządzą.

W piątek w Hotelu Prezydenckim w Rzeszowie pojawił się były prezydent Polski, Lech Wałęsa. Współtwórca „Solidarności” przyjechał do stolicy Podkarpacia po blisko 2,5 roku przerwy. Spotkanie przyciągnęło wielu rzeszowian, a w sali, w której odbywało się wystąpienie, znajdowało się ok. 140 osób. – Nie radzimy sobie z populizmem, dlatego budzą się demony – mówił. Poruszono tematy m.in. Konstytucji i obecnej władzy.

Spotkanie w Rzeszowie z Lechem Wałęsą zostało zorganizowane w ramach Klubu Obywatelskiego, którego moderatorem – wbrew wcześniejszym informacjom – nie był poseł PO, Zdzisław Gawlik, a jego klubowa koleżanka, posłanka Krystyna Skowrońska. – Żeby nam się chciało chcieć, będziemy piękną Polskę mieć. Tylko musi nam się chcieć rozmawiać, budować – mówił w 2016 r. Wałęsa. Po upływie blisko 2,5 roku, kolejne spotkanie z laureatem Nagrody Nobla, znowu wzbudziło spore emocje i przyciągnęło do Hotelu Prezydenckiego ok. 140 osób. Podczas zapowiedzi gościa, posłanka Krystyna Skowrońska, przypomniała o bogatej historii dokonań byłego prezydenta. – Cieszymy, że pan przyjął nasze zaproszenie, bo wiemy, ile ma pan obowiązków. Doskonale wiemy, co pan zrobił walcząc o wolną, demokratyczną Polskę. Wszyscy byliśmy z panem, gdy pana internowano. Nie sposób dziś mówić o pana zasługach – tyle ich jest – mówiła na wstępie Krystyna Skowrońska. Ten odwdzięczył się jej krótkim komentarzem w swoim stylu. – Jak widzicie, nekrolog mój będzie długi – zareagował z uśmiechem Wałęsa. Następnie podziękował także wszystkim, którzy piątkowy wieczór poświęcili na spotkanie z nim.

Na początku wspomniał o podziałach, jakie panują obecnie w Polsce, a także na świecie. – Dziś każdy ma inny pogląd, a nasza epoka to epoka słowa. Pójdziemy tylko za jednym słowem, pytanie tylko jaki fundament wybierzemy pod nową rzeczywistość. Niestety, nie mamy pomysłu na fundament naszej wolności  – tłumaczył polityk.

Następnie były prezydent nawiązał do problemu, jaki Polska miała i nadal ma po upadku ustroju komunistycznego. – Mówiłem podczas komuny, dajcie nam trochę (wolności – przyp. red), a więcej sobie weźmiemy sami. Byłem przekonany, że w szufladach mamy gotowe rozwiązania na (funkcjonowanie kraju – przyp. red.). Okazało się, że nie mamy nic, dlatego postanowiłem zostać prezydentem – wyjaśniał.

Koszulka z napisem „Konstytucja”

Lech Wałęsa podniósł także temat zachowania dzisiejszych rządzących. W jego ocenie, oddanie władzy „populistom” nie przyniesie niczego dobrego. Jak dalej wyjaśniał, dlatego też, stałym elementem jego garderoby są koszulki z napisem „Konstytucja”. – Będę nosił te koszulki aż w Polsce się coś zmieni, albo mnie w niej pochowacie – wskazywał polityk. – Często zarzuca mi się, że chodzę ciągle w jednej koszulce. To nie prawda, mam ich trzydzieści – zażartował chwilę później.

– Zlekceważyliśmy demokrację, bo nie poszliśmy do wyborów. Drugi raz nie możemy tego zrobić, bo znów inni pójdą i nas urządzą. Demokracja to udział, to mądrość, to wspólne nasze działanie. To mówi moja koszulka – dodał Wałęsa.

Nie wszystkie pytania, które padały z sali były pochlebne dla Wałęsy. – Mówi pan, że pan komunę obalił. Pan się przecenia, panie Wałęsa. Tak naprawdę został pan wykorzystany do tego, aby uwłaszczyć komunę na polskim majątku, a wszystkich ludzi pracy puścił pan w skarpetkach – zaatakował byłego prezydenta jeden z mężczyzn obecnych w sali.

– Jak pan taki mądry jest, to dlaczego pan tego nie zrobił lepiej? Trzeba było mnie wymienić. Broniłem panu? – ripostował w swoim stylu Lech Wałęsa.

Współtwórca „Solidarności” skomentował także pomysł wprowadzenia na szerszą skalę w Polsce, jednomandatowych okręgów wyborczych. – Gdyby w polskich warunkach, gdy wszystko jest rozdrobnione, to wprowadzić, to mielibyśmy 460 partii politycznych. JOW-y tak, ale tylko w sposób zorganizowany – przyznał. Na koniec Wałęsa odniósł się do zarzutów na swój temat. Stwierdził, że nigdy nie mówił, że jest najmądrzejszy. – Ja was nie pouczam. To jest mój punkt widzenia – zaznaczył.

Podczas minionego weekendu, były prezydent odwiedził nie tylko Rzeszów. Polityk zjawił się także w Tarnobrzeg (Hotel „Evva” ul. Wyszyńskiego 4) oraz Krośnie (Pałac Polanka ul. Popiełuszki 103).

Kamil Lech

11 Responses to "Lech Wałęsa w Rzeszowie: – Mój nekrolog będzie długi"

Leave a Reply

Your email address will not be published.