Zgubienie książki wypożyczonej z biblioteki to nie koniec świata, nie ma powodu do zmartwień

Fot. Paweł Dubiel

Rozmowa z gościem Super Nowości.

Czytelnicy bywają… różni. Któryś z nich wypożyczył książkę z estońskiej biblioteki, by oddać ją po 69 latach! Tłumaczył, że w wojennej zawierusze roku 1944 zapomniał o pożyczonym egzemplarzu.

O tych, którzy za mocno „przywiązują się” do wypożyczanych książek, i o tych, którzy po prostu o nich zapominają, rozmawiamy z Renatą Pasternak z Wojewódzkiej i Miejskiej Biblioteki Publicznej w Rzeszowie.

– Przetrzymujących jest wielu?
– Każdego roku z naszych zbiorów korzysta ok 40 tys. użytkowników. Pewna grupa osób rzeczywiście przetrzymuje wypożyczane przez nas książki i inne zbiory biblioteczne, ale czy jest ona liczna? Nie sądzę.

Są w tej grupie rekordziści?
– W tej chwili trudno mówić o rekordzistach. Staramy się na bieżąco odzyskiwać książki, ale, niestety, nie zawsze nam się to udaje.

– Przypominają się Państwo?
– Oczywiście. Tym, którzy zwlekają z oddaniem książek, wysyłamy przypomnienia – mailowo, telefonicznie i listownie. Podajemy w nich, wysokość opłaty za przetrzymanie. W pewnym sensie są te przypomnienia skuteczne. Po ich otrzymaniu sporo osób oddaje książki.

Jeżeli przypomnienia nie odnoszą skutku, a przetrzymanie trwa ponad rok, to prowadzimy wewnętrzną windykację. Oczywiście czytelnicy mają możliwość złożenia wniosku o częściowe umorzenie zaległych należności. Poza tym mamy możliwość rozłożenia ich  na raty.

– Strach ma wielkie oczy…
– Zgubienie książki to nie koniec świata, nie ma powodu do zmartwień. Czytelnik może odkupić książkę, niekoniecznie tę samą, a przydatną w bibliotece. Może za nią zapłacić itp. Rozwiązań jest naprawdę wiele. Dbamy o naszych czytelników, wierzymy w ich rozsądek i poczucie obowiązku.

– A ile wynoszą opłaty?
– Od tego roku opłata za przetrzymanie książki wynosi 10 gr na dobę. Staraliśmy się o to, by była ona niższa. Jeżeli chodzi o  czytniki e-booków, z uwagi na ich wartość, opłaty za ewentualne zniszczenie, czy zagubienie, są wyższe.

– Czy przez zapominalskich stracili Państwo cenne egzemplarze?
– W zbiorach wypożyczalni znajdują się głównie książki nowe, cennych zbiorów specjalnych, w tym starodruków i rękopisów, nie wypożyczamy. Udostępniamy je na miejscu, w czytelni głównej. Niemniej zdarza się, że tracimy z naszych zbiorów poczytne pozycje, które nie miały wznowień.

Rozmawiał Marcin Czarnik

Leave a Reply

Your email address will not be published.