
PODKARPACIE. Nauczyciele twierdzą że pracują 40 godzin tygodniowo, MEN temu nie dowierza. Instytut Badań Edukacyjnych rozstrzygnie spór.
7,5 tys. nauczycieli z całego kraju w tym również nauczyciele szkół podstawowych, gimnazjów i liceów z Podkarpacia będą w specjalnych dzienniczkach zapisywać z dokładnością co do minuty jak spędzają czas w pracy. Instytut Badań Edukacyjnych chce w ten sposób sprawdzić, co robią nauczyciele w ramach obowiązków służbowych i czy nie pracują krócej niż powinni.
Nauczyciel spędza w szkole ok. 18 godzin tygodniowo jednak kadrę dydaktyczną obowiązuje 40 godzinny tydzień pracy. Co z pozostałym czasem czyli 22 godzinami? Nauczyciele twierdzą że w tym czasie poprawiają sprawdziany, spotykają się z rodzicami i z uczniami na zajęciach dodatkowych. Instytut Badań Edukacyjnych chce przy pomocy badania sprawdzić, jak jest rzeczywiście.
Ze stoperem i notatnikiem w ręku
Nauczyciele którzy wezmą udział w badaniu przeprowadzonym przez Instytut Badań Edukacyjnych będą wybierani losowo spośród szkół podstawowych, gimnazjalnych i średnich. Będą mieli za zadanie wypełnić ankietę dotyczącą czynności które wykonywali w zeszłym tygodniu i tych które wykonują cyklicznie w ciągu roku, semestru i miesiąca a do rąk dostaną specjalne dzienniczki w których z dokładnością do 5 minut będą zapisywać co robią w czasie pracy. Rejestracja będzie dokonywana 3 razy w ciągu semestru przez 1 dzień.
Ministerstwo Edukacji Narodowej chce w ten sposób sprawdzić jak wygląda realny nauczycielski czas pracy, ale sami zainteresowani, czyli nauczyciele podchodzą do tego pomysłu sceptycznie. – Czas pracy nauczyciela jest trudny do rozliczenia – mówi Alina Wolska, dyrektor Gimnazjum nr 1 w Rzeszowie. – Jak bowiem rozliczać z dodatkowych konsultacji, ślęczenia nad kartkówkami czy 24-godzinnej opieki nad uczniami w czasie 2 lub 3-dniowych wycieczek – dodaje.
Katarzyna Szczyrek


