Nieustępliwi Ślązacy

II LIGA. Dla klubu z Rybnika spadek byłby katastrofą, dlatego Apklan Resovia musi się przygotować na twardy bój.

Dzisiejszy rywal rzeszowian męczy się w tym sezonie okrutnie, ale wystawianie mu ocen tylko przez pryzmat zajmowanej pozycji może być zgubne. – ROW to zupełnie inna drużyna, niż jesienią – potwierdza Szymon Grabowski, trener Apklan Resovii. – Trzeba się mieć na baczności.

Ostatni raz rybniczanie w III lidze występowali w 2011 r., a teraz widmo spadku zagląda im w oczy. ROW wyprzedza w tabeli jedynie Olimpię Elbląg, z drugiej strony, do bezpiecznego miejsca traci tylko 3 punkty… O II lidze można powiedzieć wszystko, ale nie to, że jest nudna i przewidywalna.

Apklan Resovia po ostatniej porażce 1-3 z Pogonią Siedlce znalazła się w niebezpiecznym położeniu. 7 punktów przewagi nad strefą spadkową to bowiem dużo i mało. – Podchodzę do tego ze spokojem. Jak „zapalimy” w środę i poprawimy w sobotę na Siarce, to dość szybko zapewnimy sobie utrzymanie – mówi szkoleniowiec beniaminka z Rzeszowa, który zastanawia się nad roszadami w składzie. Na środek obrony wróci na pewno po kartkach Bartłomiej Makowski. Konrad Domoń i Bartłomiej Buczek w poniedziałek wznowili zajęcia, lecz trudno przewidzieć czy do środy uporają się całkowicie ze swoimi problemami zdrowotnymi. Poza tym Grabowski bierze pod uwagę kilka wariantów, wszystko po to, by zaskoczyć przeciwnika. – Rybniczanom kończy się czas, muszą szukać punktów wszędzie, więc spodziewam się, iż podejmą ryzyko i zagrają odważnie. Postaramy się to wykorzystać – zapowiada.

ROW na wyjazdach uciułał ledwie 9 punktów, to w ogóle drużyna kompromisu (aż 12 remisów, najwięcej w lidze), ale w 2019 r. widać postęp w jej grze. Zielono-czarni przegrali tylko raz, z Elaną na początku rundy rewanżowej. Od tamtej pory potrafili postraszyć Widzew w Łodzi (1-1) i Pogoń w Siedlcach (2-2). W ostatniej kolejce podzielili się punktami z Siarką (1-1). Misji ratunkowej podjął się trener Jacek Trzeciak, który jako piłkarz słynął z poświęcenia, zwłaszcza dla Polonii Bytom, gdzie spędził najwięcej czasu. – ROW zmienił nie tylko styl gry. Doszła nieustępliwość, słynny śląski charakter nie jest tu pustym sloganem. To bardzo nieprzyjemny zespół. Jeśli chcemy mu się przeciwstawić, musimy zaprezentować te same walory – nie ma wątpliwości Szymon Grabowski.

tsz

APKLAN RESOVIA – ROW
środa, godz. 16 (Stadion Miejski w Rzeszowie)

Leave a Reply

Your email address will not be published.