
KUPNO. Szokujący list otwarty Rady Rodziców Szkoły Podstawowej w Kupnie.
Rada Rodziców Szkoły Podstawowej w Kupnie wystosowała list do władz gminy, w którym kategorycznie sprzeciwia się planowanym przenosinom do tej placówki niepełnosprawnych uczniów Zespołu Szkół Specjalnych w Kolbuszowej Dolnej. – Boimy się, że nasze dzieci mogą stać się ofiarami tej sytuacji – piszą rodzice. Ich list zszokował nie tylko adresatów, czyli radnych miejskich, ale również wielu mieszkańców.
Od kilku lat toczy się dyskusja na temat przyszłości Zespołu Szkół Specjalnych w Kolbuszowej Dolnej. Obecna siedziba placówki jest w fatalnym stanie i wymaga rozbudowy i modernizacji. Problem w tym, że byłaby to bardzo kosztowna inwestycja. Pojawił się pomysł, aby przenieść szkołę specjalną do budynku podstawówki w Kupnie, gdzie po likwidacji gimnazjum jest dużo wolnej przestrzeni. Idea ta wydawała się więc być sensowna.
„Boimy się o nasze dzieci”
Zareagować postanowili jednak rodzicie uczniów z Kupna i napisali list otwarty do władz gminy. Czytamy w nim m.in.: „Nie da się całkowicie rozdzielić dwóch szkół, jeżeli będą w jednym budynku i na wspólnym podwórku. U nas są dzieci w wieku 6-15 lat, a w Kolbuszowej Dolnej podobno aż do 25 roku życia. Zachowanie tych uczniów bywa bardzo różne, często jest nieobliczalne i agresywne. Nie wynikają one ze złej woli (…). Boimy się, że nasze dzieci mogą stać się przypadkowymi ofiarami takich nieprzewidywalnych zachowań.
Wszyscy boimy się, że naszym dzieciom przypięta zostanie łatka „uczniów specjalnej troski”. Wielu rodziców gotowych jest przenieść swoje dzieci do szkół w Kolbuszowej czy Rzeszowie. Dlatego stanowczo i kategorycznie oświadczamy, że jesteśmy przeciwni utworzeniu szkoły specjalnej w Kupnie i naszego zdania nie zmienimy. Nie takie były obietnice wielu radnych gminy i powiatu podczas prowadzenia kampanii wyborczej”.
„Pismo w swym przesłaniu ohydne”
Zszokowany pismem jest radny Michał Karkut: – Nie dziwię się, że nikt się pod tym tekstem nie miał odwagi podpisać, gdyż jego treść jest w swym przesłaniu ohydna – komentował na portalu społecznościowym. – Jak widać, kogoś bardzo zaniepokoiła wizja tego, że na jednym podwórku szkolnym przebywać będą dzieci zdrowe i niepełnosprawne. Prawda, że to nie do pomyślenia w XXI w? Trudno mi zrozumieć takich ludzi, którzy piszą, że kochają niepełnosprawnych i rozumieją ich potrzeby, ale „wypad z naszej wioski”!
Głos zabrał również Paweł Michno, przewodniczący Komisji Oświaty Rady Miejskiej: – Całkowite niezrozumienie tematu ze strony rodziców i strach. Przed czym? Czyżby dzieci ze szkoły specjalnej były zagrożeniem dla uczniów szkoły w Kupnie? Kto się boi? Rodzice? Czy w ogóle zastanowili się, co napisali? Jaki oni mają pomysł na zapełnienie tych pustych przestrzeni w swej szkole? Kto będzie ją utrzymywał? Gmina oczywiście – konstatuje.
Paweł Galek



One Response to "Nie chcą u siebie niepełnosprawnych dzieci"