
TRZCINICA k. JASŁA. To jeden z największych produktów turystycznych Podkarpacia i najpiękniejszych skansenów archeologicznych w Europie.
– W jakimś stopniu porównywany z Biskupinem – mówi Jan Gancarski, dyrektor Muzeum Podkarpackiego w Krośnie, pomysłodawca przedsięwzięcia. – Tu mamy najstarsze osady z epoki brązu, najstarszy gród słowiański dobrze zachowany, no i wspaniałe zabytki. Każdy zwiedzający będzie mógł dotknąć tej przeszłości, wcielić się w rolę człowieka z epoki brązu czy wczesnego średniowiecza.
Skansen jest położony pięć kilometrów od centrum Jasła, w kierunku północno-zachodnim. Do Karpackiej Troi nie jest trudno dojechać – trasa jest dobrze oznakowana, tablice i drogowskazy są czytelne.
Powódź pokrzyżowała plany
– Pomysł zbudowania skansenu powstał w 1998 roku, niedługo potem rozpoczęto wykupywanie działek, natomiast w 2005 roku powstał projekt naukowy, przygotowano tez dokumentację techniczną, złożono wniosek do Norweskiego Mechanizmu Finansowego, który został pozytywnie oceniony i dofinansowany. Prace budowlane ruszyły w 2007 roku i dokładnie dwa lata później zostały zakończone – opowiada Jan Gancarski. – Otwarcie miało nastąpić 1 lipca 2010 roku, jednak powódź, która dotknęła także to miejsce, pokrzyżowała plany. Ogromne zniszczenia udało się naprawić dzięki dotacji MSWiA. Prace trwały końcem ub.r., a w pierwszych miesiącach tego roku wyposażano wnętrza skansenu oraz przygotowywano go do otwarcia.
Skansen za ponad 13 mln zł
Budowa skansenu kosztowała ponad 13 milionów złotych. – Bez pomocy samorządu województwa podkarpackiego, a także dobrej współpracy z gminą Jasło, powiatem jasielskim, czy miastem Jasłem niewiele byśmy wskórali – mówi dyrektor Jan Gancarski. – Przy realizacji inwestycji współpracowałem z wieloma instytucjami, z kolegami archeologami. Bardzo wspierali mnie m.in.: prof. Jan Machnik, prof. Jacek Polecki, dr Dariusz Gaszaj – wylicza.
Jakie cele przyświecają temu ogromnemu przedsięwzięciu? – Przede wszystkim chodzi o zwiększenie atrakcyjności turystycznej regionu, ale także o zabezpieczenie tego dziedzictwa kulturowego przed dewastacją i pokazanie tego dziedzictwa oraz zabytków szerokiej publiczności – mówi Jan Gancarski. – W Trzcinicy po raz pierwszy stwierdzono oddziaływanie wielkich cywilizacji z początków epoki brązu, cywilizacji, które się wiążą z Basenem Morza Śródziemnego, z kulturami anatolijsko-bałkańskimi. Tutaj niegdyś było grodzisko dużo starsze od Biskupina, jedno z najstarszych grodzisk słowiańskich, którego początki są datowane na 780 r.n.e. – mówi. – Karpacka Troja to jedyny tego typu skansen w tej części Europy, oddający możliwie wiernie tę rzeczywistość pradziejową i wczesnośredniowieczną. Chcemy pokazać ludziom historię tego grodu tak, by była ona dotykalna, żywa – precyzuje. – Mamy też salę edukacyjną małego odkrywcy (nawet maluchy będą mogły skorzystać z zajęć).
Niezwykła ekspozycja i zrekonstruowane wioski
Karpacka Troja to skansen archeologiczny, obejmujący osiem hektarów powierzchni. Składa się on z dwóch części: z grodziska i tak zwanego parku archeologicznego położonego u jego podnóża. Jakie atrakcje wchodzą w grę? – W parku archeologicznym jest zlokalizowany pawilon wystawienniczy o powierzchni ok. 1800 mkw. z salą wystawową, gdzie można obejrzeć między innymi najważniejsze i najpiękniejsze wykopane tutaj zabytki archeologiczne. Odtworzona została historia tej ludności w pięknych niezwykle plastycznych i realistycznych scenach. Zwiedzanie rozpoczynać się będzie właśnie od sali wystawowej – mówi Jan Gancarski. Ponadto w parku archeologicznym znajdują się rekonstrukcje dwóch wiosek z początków epoki brązu i wczesnego średniowiecza. Zrekonstruowana została wioska ludności kultury Otomani – Fuzesabony sprzed ponad 3,5 tysiąca lat, z sześcioma chatami (są to chaty trzyzrębowe, zbudowane w oparciu o konstrukcję słupową, dość duże – 12 na 6 metrów, nawet z trzema pomieszczeniami, piecami, częściowo umeblowane. Została także zrekonstruowana wioska słowiańska; obejmuje chaty słowiańskie z IX wieku, są to chaty zrębowe jednopomieszczeniowe, posiadają piec. – W przyszłości planujemy, by był możliwy nocleg w tych chatach – wyjaśnia dyr. – Chaty zostały zbudowane według technologii stosowanej w pradziejach – dodaje.
Wały królewskie
– W dalszym etapie zwiedzania udajemy się na grodzisko, na które prowadzi w sumie 190 schodów. Widzimy zrekonstruowane odcinki wałów królewskich wczesnośredniowiecznego grodu oraz drogę i bramę ludności zakarpackiej Otomani – Fuzesabony. Jest tam zlokalizowane także miejsce ukrycia skarbu książęcego oraz źródełko, które niedługo będzie odkopane i zobaczą je turyści. A poza tym można tu obejrzeć dwie zrekonstruowane chaty ludności Otomani – Fuzesabony i cztery chaty słowiańskie, położone w tych miejscach, gdzie znajdowały się bardzo dawno temu – opowiada.
Kto będzie zarządzał Karpacką Troją? – Skansen jest oddziałem Muzeum Podkarpackiego w Krośnie, kieruje nim Dawid Iwaniec, natomiast 20 pracowników będzie się zajmować sprzątaniem, obsługą turystów itp. – informuje.
Ile zapłacimy za bilety
– Zwiedzanie skansenu trwa około dwóch godzin, a więc ostatnia grupa zwiedzających będzie wpuszczana na dwie godziny przed zamknięciem. Skansen będzie czynny od wtorku do niedzieli. Będzie go można zwiedzać latem od godz. 9 do godz. 19. Za pełne zwiedzanie z przewodnikiem (wystawa, park archeologiczny i grodzisko) zapłacimy za bilet normalny – 18 zł, ulgowy kosztuje – 13 zł, a rodzinny (rodzice plus dwoje dzieci) – 50 zł. Dzieciaki do 6 lat mają wstęp darmowy.
Powstanie także wieża widokowa
Dyr. Gancarski mówi ponadto, że w przyszłości planowana jest budowa wieży widokowej na obrzeżach skansenu. Będzie z niej można podziwiać cały skansen z lotu ptaka, a przy dobrej widoczności będzie można podziwiać Tatry, Beskidy. Natomiast kamera internetowa będzie przekazywać obraz skansenu bez ograniczeń na cały świat – wyjaśnia.
Wioletta Zuzak



2 Responses to "Karpacka Troja czeka na turystów"