Mieszkańcy Nowego Miasta nie chcą zabudowywania osiedla

Zdaniem mieszkańców Nowego Miasta, plan zagospodarowania przestrzennego pozwoli zabezpieczyć osiedle przed chaotycznymi inwestycjami. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Pod petycją w sprawie utworzenia planu zagospodarowania przestrzennego osiedla Nowe Miasto, rzeszowianie będą podpisywać się do 30 kwietnia.

Do redakcji Super Nowości zgłosili się mieszkańcy Nowego Miasta, którzy zbierają podpisy pod petycją odnośnie objęcie osiedla oraz prawego brzegu Wisłoka planem zagospodarowania przestrzennego. Plan pozwoliłby uporządkować kwestię przeznaczenia terenu oraz zabezpieczyć okolice przed niespodziewanymi inwestycjami. Zebrano już ok. 2 tys. podpisów.

Pomysł stworzenia petycji, która ma przekonać władze Rzeszowa do objęcie Nowego Miasta planem zagospodarowania przestrzennego, pojawił się w związku z niedawnymi niespodziewanymi działaniami na osiedlu. Mieszkańcy wciąż mają w pamięci m.in. plany dotyczące budowy drogi między okolicznymi blokami oraz zgodę Rady Miasta odnośnie zamiany działek nad Wisłokiem z jednym z deweloperów. – Naszymi działaniami chcemy nie dopuścić do chaotycznej zabudowy osiedla i liczymy, że ratusz przychyli się do naszej prośby – mówi Leszek Sztokman, przewodniczący Rady Osiedla Nowe Miasto.

Plan zagospodarowania przestrzennego miałby pozwolić uporządkować kwestię przeznaczenia terenu oraz zabezpieczyć okolice przed niespodziewanymi betonowymi inwestycjami. Mówiąc krócej, „byłoby wiadomo co i gdzie można budować”. Plan miałby objąć teren od al. Rejtana do prawego brzegu Wisłoka oraz od al. Kopisto do al. Powstańców Warszawy. – Co chwile dowiadujemy się o nowych pomysłach inwestycji deweloperów – narzeka Joanna Tęcza, działaczka z Nowego Miasta.

Zbieranie podpisów rozpoczęło się na początku kwietnia i potrwa do końca miesiąca. Są już jego pierwsze efekty. Inicjatorzy mogą pochwalić się ok. 2 tys. podpisów. – Gdy mieszkańcy zakończą się wypowiadać, następnie pismo przedstawimy prezydentowi miasta oraz przewodniczącemu rady miejskiej – wyjaśnia Sztokman.

Co o planach rzeszowian sądzi ratusz? – Jeśli petycja wpłynie, miasto będzie ją analizować – tłumaczy Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa. – My z pewnością będzie rozmawiać z deweloperami, aby część rekreacyjną na osiedlu zachować dla mieszkańców – dodaje.

Kamil Lech

16 Responses to "Mieszkańcy Nowego Miasta nie chcą zabudowywania osiedla"

Leave a Reply

Your email address will not be published.