Kłótnia o parking dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne

Przy terenie PKS nie powstanie parking dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne. Fot. Paweł Dubiel

RZESZÓW. Zdaniem miejskich radnych koalicji, Rzeszów nie jest odpowiednim miejscem na zatrzymywanie się tego typu pojazdów. PiS uważa, że ratusz powinien porozmawiać z marszałkiem.

Na ostatniej sesji Rady Miasta Rzeszowa, przyjęto uchwałę, w której radni wyrażają swój sprzeciw w sprawie utworzenia parkingu dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne na terenie bazy PKS przy ul. Towarowej. Już kilka dni temu mówiło się o tym, że przewoźnik wycofał swą zgodę na lokalizacje. Teraz apel ma trafić do władz wojewódzkich.

Jeszcze na początku kwietnia poinformowano, że według nowych przepisów dotyczących Planu Gospodarki Odpadami, sejmik województwa wskazał teren bazy PKS przy ul. Towarowej w Rzeszowie, jako miejsce, gdzie będą kierowane pojazdy z materiałami niebezpiecznymi zatrzymanymi m.in. przez Policję. Negatywną opinię wobec tego pomysłu wyraziły władze Rzeszowa wskazując m.in. na bliską odległość lokalizacji do gospodarstw domowych. Urząd Marszałkowski odpowiedział, że prezydent wydał negatywną ocenę, lecz innego miejsca już nie wskazał. Ponadto podkreślono, że nieprawdą jest jakoby na plac miały być kierowane odpady, które w wyniku reakcji mogą stanowić zagrożenia dla środowiska. – Tam trafią odpady, które generalnie z przyczyn formalnych nie powinny być transportowane dalej – mówiono w urzędzie marszałkowskim. Mimo to PKS wycofał swą zgodę na lokalizacje.

Ciąg dalszy sporu

Temat znalazł kontynuacje na wtorkowej sesji Rady Miasta Rzeszowa. Radni PO złożyli uchwałę, w której wyrażono swój sprzeciw w sprawie utworzenia parkingu dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne na terenie bazy PKS przy ul. Towarowej. Dlaczego złożono projekt pomimo wiedzy o wycofaniu się PKS-u? Ponieważ formalnie uchwała podjęta przez sejmik nadal obowiązuje. Radni klubu PiS byli niezadowoleni z punktu obrad.

– Mówmy o realiach czyli o tym, że tam (na parkingu – przyp. red) samochody mają być zatrzymywane 2-3 razy w roku, a nie że będzie coś stale magazynowane – tłumaczył Robert Kultys, radny PiS. Jak dodawał, „Rzeszów to największy węzeł komunikacyjny i tu potencjalnie występuje największe niebezpieczeństwo przewozu”. Na te słowa koalicja rządząca odpowiedziała, że w okolicy jest sporo miejsc, gdzie plac na odpady mógłby się znaleźć, np. autostrada A4.

– Marszałek zdecydował o tym, że Centrum Nauki „Łukasiewicz” powstanie poza granicami miasta, lecz jeśli chodzi o odpady, to wówczas marszałek chce nimi na siłę uszczęśliwić mieszkańców Rzeszowa – grzmiał Tomasz Kamiński, radny Rozwoju Rzeszowa. Po ponad godzinnej debacie radni uchwałę przyjęli (17głosów za). Teraz apel ma trafić do władz Podkarpacia.

Kamil Lech

3 Responses to "Kłótnia o parking dla pojazdów przewożących materiały niebezpieczne"

Leave a Reply

Your email address will not be published.