
FORTUNA I LIGA. PGE Stal Mielec nie wykorzystała potknięcia ŁKS-u (1-1 w Suwałkach) i sama również zremisowała środowy mecz z Odrą Opole. Na 4 kolejki przed końcem sezonu ekipa Artura Skowronka, która w niedzielny wieczór zmierzy się na własnym boisku z Chrobrym Głogów, do miejsca premiowanego awansem nadal traci 7 punktów.
ODRA Opole 1
PGE STAL Mielec 1
(1-0)
1-0 Skrzypczak (23.), 1-1 Nowak (80.)
ODRA: Szromnik – Mikinic, Baranowski, Żemło, Winiarczyk, Błanik (80. Bonecki), Niziołek, Trojak (87. Rybicki), Czyżycki, Janus, Skrzypczak (69. Martin)
PGE STAL: Kiełpin – Spychała, de Amo, Grodzicki, Getinger, Tomasiewicz, Soljić, Nowak, Prokić (75. Wroński), Janoszka, Paluchowski (46. Gojko, 90. Gąsior).
Sędziował: Tomasz Wajda (Żywiec). Żółte kartki: Ivan Martin, Mikinic, Niziołek, Szromnik – Grodzicki, Janoszka, Soljić. Czerwona kartk: Soljić (45. – druga żółta). Widzów 1200.
– W szatni sobie powiedzieliśmy, że mamy wpływ na to co będzie. Mamy jeszcze 5 meczów i 15 punktów do zrobienia. Chcemy zdobyć komplet punktów – mówił przed środowym mecze w Opolu Marcel Gąsior, który latem przeniósł się do Mielca z Głogowa i w niedzielę przyjdzie mu zagrać przeciwko swojej byłej drużynie. Wiadomo również, że mielczanie nie zdobędą wspomnianych przez niego kompletu 15 punktów, bowiem 2 zgubili właśnie w stolicy polskiej piosenki. – Najlepiej to teraz by się ugryzł w język i podziękował za udział w konferencji bo czasami tak jest najlepiej i tak zrobię, mówiąc o pierwszej połowie. Za to druga to już było to. Ale też to wszystko było za późno i mam nadzieję, że do tego zespołu wreszcie dotarło, że w taki sposób idzie się po sukces – mówił po środowym remisie w Opolu Artur Skowronek. Po tym, co mielczanie zaprezentowali w tym spotkaniu, już chyba tylko niepoprawni optymiści wierzą w możliwość zdystansowania łodzian w walce o upragniony awans do Lotto Ekstraklasy. Wprawdzie do zdobycia przez obie drużyny zostało jeszcze 12 punktów, ale aby to właśnie Stal mogła się cieszyć z promocji do wyższej ligi, ŁKS musiałby zgubić aż 7 „oczek” przy jednoczesnych 4 zwycięstwach mielczan. Ci przystępując do niedzielnego, zamykającego 31. kolejkę meczu z Chrobrym będą znali już wynik sobotniego pojedynku ŁKS-u z Rakowem Częstochowa, który już w środę cieszył się z awansu do grona najlepszych zespołów w Polsce. Jeśli łodzianie zgarnął w sobotę komplet punktów, postawią Stal pod ścianą, bowiem ich przewaga nad zespołem z Podkarpacia urośnie do 10 punktów.


