
FORTUNA I LIGA. PGE Stal uzbierała więcej punktów, niż w poprzednim sezonie, ale główny cel pozostanie chyba w sferze marzeń.
PGE Stal zabawiła się z Chrobrym Głogów, wygrała po raz piętnasty, lecz dystansu do Łódzkiego Klubu Sportowego nie zmniejszyła. Szanse mielczan na awans do Ekstraklasy maleją z każdym tygodniem.
Łukasz Janoszka, bohater meczu kończącego 31. kolejkę, podkreślał, że Stal była pazerna na gole, a zmarzniętym kibicom (wieczorne spotkanie toczyło się w strugach ulewnego deszczu) dostarczyła powodów do radości. „Ecik” dwa razy pokonał bramkarza Chrobrego, dołożył asystę i był szalenie aktywny. Koledzy niewiele mu ustępowali, stąd drugie najwyższe zwycięstwo PGE Stali. – Byliśmy tłem dla gospodarzy. Nie przypominaliśmy drużyny, która gra o utrzymanie! – grzmiał Grzegorz Niciński, opiekun przyjezdnych. Sęk w tym, że miejscowi też mieli zafrasowane miny. Na trzy kolejki przed końcem strata do ŁKS-u wynosi 7 punktów, a to oznacza, że szanse na awans są już czysto matematyczne. Łodzianom do osiągnięcia celu wystarczy jedno zwycięstwo. Pierwsza okazja 4 maja w Jastrzębiu, następne w spotkaniach z Chojniczanką i Odrą Opole. Mielczanie z kolei nie mogą się zatrzymywać, a przed nimi trudniejsze mecze w Katowicach, z Termalicą i w Olsztynie.
W poprzednim sezonie Stal zdobyła 51 punktów, teraz ma ich już 55. Wszystko wskazuje na to, że poprawa osiągnięcia wystarczy jedynie do zajęcia 3. lokaty. – To cholernie trudny sezon. Rok temu 58 punktów dawało awans, ale teraz ŁKS znajduje się w bardzo dobrej formie, jest powtarzalny. O Rakowie, który już świętował promocję do elity, nie wspominając. Jeśli wygramy wszystkie następne mecze, a mimo tego obejdziemy się smakiem, trzeba będzie pogratulować przeciwnikom – stwierdził Artur Skowronek, trener biało-niebieskich, który tłumaczył się z różnicy pomiędzy tym, co Stal serwuje przy Solskiego a tym jak wygląda poza domem. – Styl gry się nie zmienia, proszę mi wierzyć – podkreślał Skowronek. – Czasami zdarzają się jednak rzeczy niewytłumaczalne. Mimo wszystko widzę w moich piłkarzach wiarę, by nie składać broni. Walczymy do końca!
tsz


